Poszli na noże

Prezydent Chełma Agata Fisz - w środku

Do chełmskiego MPGK niespodziewanie weszli posłowie PiS z kamerą TVP 3 Lublin i zażądali dokumentów, dotyczących nieprawidłowości w firmie, które miałyby także skompromitować prezydent Chełma.

Ostatni tydzień przed wyborami samorządowymi w Chełmie był niezwykle gorący. Kampania nabrała tempa i to dużego. Po spokojnym poniedziałku, wtorek 16 bm., okazał się burzliwy. Do siedziby Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Chełmie niespodziewanie weszli posłowie PiS – Dominik Tarczyński i Artur Soboń – w towarzystwie ekipy z TVP 3 Lublin i radiowca z lubelskiego oddziału Polskiego Radia.

Posłowie w MPGK

– Na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora poprosimy zarząd spółki o udostępnienie dokumentów związanych z pracą jej rady nadzorczej, umów z jej dostawcami i kontrahentami, umów zleceń. Nasza interwencja jest zasadna, wiele osób informowało o rzekomych nieprawidłowościach i nepotyzmie – mówili do kamery przed wejściem do spółki.

Posłowie nie uprzedzili zarządu spółki o swojej kontroli, bo – jak tłumaczyli – nie mają takiego obowiązku. Parlamentarzyści zażądali od – zaskoczonego niespodziewaną wizytą – Andrzeja Roguskiego, prezesa MPGK w Chełmie, protokołów z posiedzeń rady nadzorczej spółki za 2017 rok, rejestru umów spółki, w tym związanych z nimi rachunków. Chcieli też zobaczyć pomieszczenia, w których dokumenty te są przechowywane. W gabinecie prezesa zjawił się przywołany radca prawny spółki i od razu wywołał spore zamieszanie. Nie życzył sobie, aby ktoś go fotografował, zastrzegając, że jest osobą prywatną. Jednego z posłów, żując gumę, zapytał, kim on jest, a do dziennikarzy rzucił: „kręćcie, bawcie się”. Na pytanie o dokumenty odpowiedział, że „główne papiery” są w urzędzie miasta. W końcu po dalszej wymianie zdań, wytrącony z równowagi, stwierdził, że naruszono jego dobra osobiste i z tej sytuacji „wyciągnie swoje skutki”. Ostatecznie zgodził się na udostępnienie żądanych dokumentów.

Parlamentarzystów szczególnie interesował protokół z posiedzenia rady nadzorczej z 30 sierpnia 2017 roku. Wtedy to rada zapoznawała się z nieprawidłowościami, jakie zarząd stwierdził przy inwestycji realizowanej przez pracowników spółki. Poseł Tarczyński, wczytując się w protokół, dopytywał, dlaczego Agata Fisz, prezydent Chełma, broniła jednego pracownika MPGK-u, którego dotyczyły nieprawidłowości. – Kim jest dla pani prezydent ta osoba? – dociekał poseł, zapewniając, że dotarł do szokujących kwestii, obciążających spółkę i zarząd. W trakcie kontroli posłowie wypytywali też o składowisko odpadów znajdujące się w pobliżu ujęcia wody pitnej.

Radca pod wpływem alkoholu?

W MPGK zjawili się też policjanci, których powiadomiono, że pracujący w spółce mecenas może być pod wpływem alkoholu. Radca zaprzeczył, że jest po alkoholu i odmówił badania alkomatem. Poseł Soboń dodał, że mecenas sprawił kłopot i prezesowi spółki, i miastu.

Politycy, dla których sytuacja z mecenasem była jak woda na młyn, od razu pojechali do chełmskiego ratusza. Agata Fisz, prezydent Chełma, zaprosiła ich do gabinetu, a towarzyszącą parlamentarzystom ekipę z TVP 3 zaprosiła na zwołaną po południu konferencję prasową z udziałem także innych mediów.

Posłowie, wychodząc z urzędu, stwierdzili, że tolerowanie pijanych pracowników w spółkach jest nie do przyjęcia. Co do kontroli w MPGK oznajmili, że udostępnią publicznie protokół z posiedzenia rady nadzorczej i każdy będzie mógł sobie wyrobić zdanie na temat tego, czy Agata Fisz „naciskała na radę nadzorczą” i broniła jednego z pracowników, dopuszczającego się nieprawidłowości. Przyznali, że prezydent w rozmowie z nimi zaprzeczyła, iż na kogokolwiek naciskała i że jest spokrewniona z pracownikiem, o którym mowa. Zapewniali, że ich wizyta nie jest związana z polityką i wrócą do Chełma po 21 października.

Fisz: „brudna kampania” trwa

Ale inne zdanie w sprawie wizyty posłów w Chełmie miała prezydent Agata Fisz. Na zwołanej konferencji, z udziałem m.in. również telewizji Polsat, stwierdziła, że „akcja w MPGK” to kontynuacja brudnej kampanii, jaka w Chełmie trwa od kilkunastu dni i był to wymierzony w nią atak w związku z wyborami samorządowymi. Według niej chodziło o to, aby znaleźć i „móc cokolwiek wykorzystać na potrzeby kampanii wyborczej”. Stwierdziła, że poruszone podczas kontroli polityków PiS kwestie nie dotyczyły spraw, które wynikły w ostatnim czasie i wymagały wyjaśnienia, ale takich, które już zostały zakończone i wyjaśnione.

Przypomniała, że sprawa nieprawidłowości w MPGK-u z sierpnia 2017 r. była omawiana przez radę nadzorczą i gdy tylko w chełmskim ratuszu dowiedziano się o niej, natychmiast zażądano wyjaśnień. Prezydent Fisz zapewniała, że niezależnie od tego zarząd spółki skierował sprawę do prokuratury okręgowej, aby ustalić, jaki jest charakter stwierdzonych nieprawidłowości i czy ktoś popełnił przestępstwo. Śledczy po zbadaniu sprawy postępowanie umorzyli. Prezes Roguski doprecyzował, że chodziło o nieprawidłowości podczas realizacji jednej z inwestycji MPGK dotyczącej budowy kanałów sanitarnych. Tłumaczył, że osoby niekompetentne podjęły decyzję niezgodnie z prawem w sprawach dotyczących zamówień publicznych. Pracę stracił zastępca dyrektora spółki, pozostali pracownicy, w tym radny miejski PiS i kandydat tej partii do rady miasta, zostało ukaranych dyscyplinarnie przez prezesa MPGK. – Sprawa dotycząca nieprawidłowości w spółce została umorzona, ale domyślam się, w jaki sposób w telewizji, która przez cały czas towarzyszyła posłom w MPGK-u zostanie ona przedstawiona – mówiła prezydent. Dodała też, że zwolniony pracownik został dwukrotnie ukarany, bo wcześniej otrzymał naganę.

Najlepszą obroną jest atak

Agata Fisz stwierdziła, że wtorkowa wizyta posłów w spółce skłoniła ją do poinformowania dziennikarzy o innym bardzo ważnym temacie. – Myślę, że był to temat zastępczy dla innej bardzo ważnej sprawy, dotyczącej kandydata na radnego i prezydenta – tłumaczyła. – Kilka dni temu do Urzędu Miasta Chełm wpłynęło pismo, w którym „wnosi się o weryfikację prawidłowości rejestracji komitetu PiS w wyborach do rady miasta Chełm, a w szczególności prawidłowości rejestracji jako kandydata na radnego pana Jakuba Banaszka”.

Prezydent odczytała uzasadnienie: „mogło dojść do poświadczenia nieprawdy przez pana Jakuba Banaszka w dokumentach rejestracyjnych jego osoby, jako kandydata na radnego, to jest, że złożone oświadczenie o posiadaniu przez niego biernego prawa wyborczego było najprawdopodobniej nieprawdziwe. W efekcie tego mogło dojść do celowego wprowadzenia w błąd Miejskiej Komisji Wyborczej w Chełmie w toku rejestracji komitetu wyborczego PiS, a dokładniej rejestracji Jakuba Banaszka, jako kandydata na radnego, celem najprawdopodobniej wyłudzenia jego rejestracji jako kandydata”.

Pismo w przedstawionej przez Fisz sprawie zostało skierowane do Miejskiej Komisji Wyborczej w Chełmie, Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Lublinie, do Prokuratury Rejonowej w Chełmie, do Prezydenta Miasta Chełm. Agata Fisz, jako kandydat na prezydenta i na radną miasta Chełm postanowiła wyłączyć się z postępowania, by zachować bezstronność. – Nie zamierzałam zwoływać żadnej konferencji prasowej w tej sprawie i robić z tego hitu wyborczego, bo powinny się tym zająć odpowiednie organa – mówiła do dziennikarzy. – Jednak wobec tego, że kampania przybiera zupełnie inne tory uważam, że o tak ważnej sprawie należało państwa zawiadomić. Dzisiejsze zachowanie nie jest przypadkowe, miało ono odwrócić uwagę, a być może powstrzymać kogoś od podjęcia stosownych działań, które należało w tej sprawie podjąć.

Na koniec spotkania z dziennikarzami, Agata Fisz dwukrotnie stwierdziła, że zwolniony z MPGK wicedyrektor spółki, Marian Tarasewicz nie jest z nią spokrewniony. W kwestii radcy prawnego MPGK, prezes Roguski wyjaśnił, że zwrócił się do mecenasa o wyrażenie zgody na badanie alkomatem, ale ten odmówił. – W takiej sytuacji został sporządzony protokół i wszczęto procedurę rozwiązania umowy z radcą w myśl artykułu 52 Kodeksu Pracy, czyli dyscyplinarnego zwolnienia – wyjaśnił Roguski. Ostatecznie w ubiegły piątek 19 bm. radca rozwiązał ze spółką umowę za porozumieniem stron.

Ktoś wyniósł dokumenty?

Po wizycie posłów w MPGK pracownicy spółki zaczęli zastanawiać się, skąd parlamentarzyści mieli tak dokładne informacje, że właśnie 30 sierpnia 2017 roku rada nadzorcza MPGK zajmowała się sprawą pracowników, których dotyczyły nieprawidłowości w firmie. Czyżby ze spółki w sposób nielegalny wypłynęły jakieś dokumenty?

Na zarzuty Agaty Fisz bardzo szybko, bo zaledwie godzinę po jej konferencji, odpowiedział Jakub Banaszek. Na zwołanej konferencji zaprzeczył, jakoby wizyta posłów PiS w MPGK miała cokolwiek wspólnego z kampanią wyborczą. Ze dużym zaskoczeniem natomiast przyjął informację o pijanym pracowniku i stwierdził, że skoro władze spółki rozwiązały z radcą prawnym umowę, to oznacza, że problem występował już wcześniej.

Banaszek odniósł się też do zwolnionego przed rokiem wicedyrektora MPGK. Według niego prezydent Agata Fisz powinna wyjaśnić, czy jest z nim spowinowacona, a nie tylko, że nie jest spokrewniona. – To ważne, żeby prezydent w tej sprawie powiedziała prawdę – mówił. – Henryk Dżaman, przewodniczący rady nadzorczej MPGK, na posiedzeniu mówił, że pani prezydent prosi, by pracownika oszczędzić, a po miesiącu go pani zabierze ze spółki.

Agata Fisz do tego zarzutu odniosła się w ubiegły piątek 19 bm. W wydanym stanowisku zaprzeczyła, jakoby zwolniony z MPGK wicedyrektor był z nią zarówno spokrewniony, jak i spowinowacony.

Kandydat PiS wyjaśnił też, że z mandatu radnego Dzielnicy Warszawa Ochota zrezygnował w marcu br., żeby mieć czystą kartę. – Minęło siedem miesięcy, a prezydent mówi, że stało się to niedawno – podkreśla Banaszek. – Zmieniłem miejsce zamieszkania i w ciągu 30 dni, zgodnie z przepisami, zameldowałem się. Moi przeciwnicy grają tym, bo nie mają odpowiedzi na mój program, nie potrafią zrealizować obietnic z lat poprzednich. Robimy swoje, proponujemy konkretne rozwiązania, zmianę w mieście, rozwój gospodarczy i skuteczną współpracę z rządem.

Banaszek wytknął Agacie Fisz, że jej konferencja odbyła się w urzędzie miasta, a w budynkach użyteczności publicznej nie można prowadzić kampanii wyborczej. Zaapelował też, by ludzie z najbliższego otoczenia prezydent nie zarzucali PiS-owi niszczenia materiałów wyborczych.

Wybory samorządowe odbyły się w niedzielę 21 października. Oddając ten numer do druku nie znaliśmy jeszcze wyników. Jeśli dojdzie do drugiej tury, odbędzie się ona 4 listopada br. (mo, s)