W poszukiwaniu najlepszych perspektyw

Wystawcy prześcigali się, by przyciągnąć zwiedzających do swoich stoisk i jak najoryginalniej zaprezentować ofertę swojej placówki

Ponad stu wystawców, 30 uczelni wyższych i 60 szkół oraz niezliczone tłumy młodzieży – tak wyglądały trwające dwa dni (16-17 lutego) XIII Targi Edukacyjne w Lublinie.
Targi to nie tylko możliwość swobodnego przyjrzenia się ofercie edukacyjnej szkół Lubelszczyzny, to również miejsce, w którym można było dowiedzieć się np., jak zdać maturę z matematyki, bo wydarzeniu towarzyszyły wykłady przeznaczone dla młodzieży. W tych dniach od wielu uczniów z ulotkami w rękach przechodziło stoiska do stoiska, szukając idealnej dla siebie szkoły. – Szukam wymarzonej szkoły w Lublinie, mimo że nie mam tu nikogo. Interesuje mnie nauka w mundurze: szkoła wojskowa lub policyjna. Od dzieciństwa mam taką pasję – mówi Dominika, uczennica III klasy gimnazjum, która na Targi przyjechała aż z Jabłonnej. Jej koleżanka z klasy Paulina również stawia na Lublin. – Mnie interesuje profil artystyczny. Chciałabym dostać się na wokal do szkoły muzycznej ewentualnie na jakiś instrument, bo gram na gitarze – mówi uczennica.

Pokazanie praktycznej strony zawodów

Powodzeniem cieszyła się zwłaszcza zorganizowana po raz drugi Strefa Zawodów, gdzie uczniowie razem ze swoimi nauczycielami prezentowali, jak konkretnie wygląda nauka w ich szkole. Fryzjerzy układali włosy, florystyki kwiaty, stolarze pokazywali, w jaki sposób powinna wyglądać obróbka drewna, a kucharze częstowali własnoręcznie wykonanymi kanapkami i słodkościami. Spora kolejka ustawiła się przed stoiskiem fryzjerskim. – Prezentujemy dziś zawód technika usług fryzjerskich. Zawód fryzjera cieszy się dużym zainteresowaniem. W klasie jest w tej chwili ponad trzydzieści osób. Warto podkreślić, że nasi uczniowie odbywają praktyki w zakładach rzemieślniczych – mówi Marek Stachyra z Zespołu Szkół Rzemiosła i Przedsiębiorczości im. Jana Kilińskiego. – Dobry fryzjer powinien mieć przede wszystkim pasję, lubić ten zawód i być operatywnym – dodaje nauczyciel. Na stoisku poświęconym zwodowi elektryka wzrok przyciągało rozłożone na stole skomplikowane oprzyrządowanie. – Na stanowisku są urządzenia, które uczniowie wykonują na zajęciach, czyli urządzenia napędowe regulacji prędkości silników, układy automatyki sterujące pracą silnika czy układy z instalacji mieszkaniowej – wylicza Piotr Sagan z Zespołu Szkół Energetycznych im. prof. Kazimierza Drewnowskiego w Lublinie. – Przyszły elektryk powinien być odpowiedzialny, umieć myśleć konstruktywnie, a przedmioty ścisłe nie powinny sprawiać mu trudności – dodaje. Zawód elektryka przechodzi w tej chwili renesans i z roku na rok cieszy się rosnąca popularnością. – W tym roku utworzone zostały dodatkowe klasy pierwsze w tym zawodzie – mówi Piotr Sagan. Tegoroczną nowością w ofercie szkoły będzie nowy zawód – technik urządzeń dźwigowych. – To jest zawód dający przyszłość. Obsługa suwnic na budowach czy wind to teraz poszukiwana umiejętność, bo przez długi czas nie było kształcenia w tym kierunku – zapewnia Piotr Sagan. Do nauki zawodu elektryka zachęcali sami uczniowie – Na początku było mi ciężko, bo podstawy związane z elektryką były dość trudne, ale z czasem zaczęło mi się to układać i zauważyłem, że wszystko łączy się w całość i jest ze sobą powiązane. Teraz z klasy na klasę jest coraz lepiej – mówi Przemysław Adoliński, uczeń klasy drugiej Technikum Energetycznego. – Chciałbym kiedyś być elektrykiem, który założy własna firmę – dodaje. (EM.K.)