Poszukiwany przyszedł do komendy

Nie lada strachu napędził rodzinie i znajomym 44-latek z Chełma. Mężczyzna w środę rano (20 marca) wyszedł z domu swoich rodziców i ślad po nim zaginął.

Zaniepokojeni bliscy mężczyzny zgłosili w komendzie jego zaginięcie, zgadzając się na upublicznienie wizerunku, by zwiększyć szanse na rychłe odnalezienie 44-latka całego i zdrowego.

– Prosimy wszystkich, którzy mogą znać miejsce pobytu mężczyzny o kontakt z policją – apelowali chełmscy mundurowi.

Portret 44-latka wraz rysopisem momentalnie obiegł internet, a wieści o poszukiwaniach chełmianina przez policję dotarły nawet do… samego poszukiwanego.

Mężczyzna odnalazł się w Krakowie. 27 marca, gdy dowiedział się, że od tygodnia uznawany jest za zaginionego, przyszedł do krakowskiej komendy, by odwołać alarm i zadzwonił do zamartwiających się bliskich, by ich uspokoić. (pc)