Powieść z wykopaliskami w tle

Rok 2014. W Chełmie trwają poszukiwania grobu zmarłego 750 lat temu Daniela Romanowicza. Do ekipy naukowców dołącza profesor Justyna Jankowska-Meyer. Kobieta nie ma pojęcia o tym, że spotka tajemniczego współpracownika, pochodzącego z Ukrainy Daniela, który zaintryguje ją zagadkowym tatuażem… – tak rozpoczynają się „Łzy nocy”, powieść Anny Rychter z wykopaliskami w tle.

Anna Rychter, z urodzenia chełmianka, z wykształcenia historyk, z zawodu bibliotekarz. Od ponad 20 lat mieszka i pracuje w Zamościu, ale z sentymentem powraca do magicznych wspomnień związanych z Chełmem – miastem, w którym spędziła najpiękniejsze lata dzieciństwa i młodości. Autorka książek: Żyjąca w Polsce i inne stany nieważkości (2010), Trener duszy (2011), Łzy nocy (2017).

Marlena Gołębiowska: – Pani pierwsza książka – jak czytamy w jednym z wywiadów – zrodziła się z wielkich emocji. Druga – z wielkiej miłości. Z czego zrodziły się „Łzy nocy”?
Anna Rychter: – Z fascynacji przeszłością. Wszystko zaczęło się przypadkiem. Kilka lat temu zabrałam moją córkę do Chełma. Chciałam jej pokazać miasto, w którym się urodziłam i dorastałam. Wybrałyśmy się na spacer do „parku na Górce”. Akurat w środku Bazyliki trwały badania archeologiczne, a eksploracja pozostałości po pałacu Daniela Halickiego została niedawno zakończona. Pełna tajemnic i burzliwych zawirowań historia Chełma zawsze mnie fascynowała. A po wycieczce stała się pomysłem na napisanie powieści. Tak powstały „Łzy nocy”.
– Gdzie zabiera pani czytelników?
– Do Chełma w 2014 roku. Na Wysokiej Górce kolejny sezon trwają wykopaliska archeologiczne, których celem jest odnalezienie grobu zmarłego dokładnie 750 lat temu księcia Daniela Romanowicza. Do międzynarodowej ekipy naukowców dołącza prof. Justyna-Jankowska Meyer z Instytutu Archeologii w Warszawie. To dojrzała i szczęśliwa kobieta, żona cenionego lekarza. Podczas badań na Chełmskiej Górze na jej drodze staje przystojny i tajemniczy archeolog z Ukrainy.
– Szykuje się romans?
– Jedno mogę zdradzić. Już niedługo spokojne dotąd życie głównej bohaterki zmieni się nie do poznania. „Łzy nocy” to wprawdzie literatura „obyczajowa”, ale z elementami powieści historycznej i kryminału. Podobnie jak w moich poprzednich książkach, tu też wątki autobiograficzne przeplatają się z fikcją literacką. Przy opisie postaci i faktów historycznych korzystałam z wielu źródłowych publikacji, których spis umieściłam w bibliografii, w nadziei, że dodatkowo zareklamują i wypromują historię mojego ukochanego, rodzinnego miasta.
– Dziękuję za rozmowę.

RECENZJE:

Anna Rychter swoją ciekawą powieścią o historii chełmskiej ziemi, okraszonej romansem, tajemnicami i królewskim skarbem, zapewnia moc wrażeń i głębokich przemyśleń. Ta książka zaskakuje i wciąga od pierwszej strony, a jej historyczna płaszczyzna intryguje przedstawionymi w fabule mrocznymi sekretami z przeszłości. Wioleta Sadowska, www.subiektywnieoksiazkach.pl

„Łzy nocy” to świetnie napisana i ciekawie skonstruowana wielowątkowa powieść, gdzie miłość i zdrada idą w parze, a przeszłość kładzie się cieniem na teraźniejszości i bezpośrednio wpływa na dalsze losy bohaterów. Ania Ciesielska, markietanka-mojeksiazki.blogspot.com