Powiesił się na ambonie

Pojechał do lasu, zadzwonił do brata i powiedział, że ze sobą skończy. Chorował na nowotwór.

(19 maja) 49-letni chełmianin pojechał do lasu w gminie Kamień. Stamtąd zadzwonił do młodszego brata. Miał mu powiedzieć, że nie radzi sobie z życiem, że ma dość. Mężczyzna cierpiał na chorobę nowotworową.

Jego brat od razu wsiadł w samochód, aby go ratować. Niestety, było już za późno. 49-latek powiesił się na myśliwskiej ambonie. Pozostawił list, w którym wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na tak drastyczne posunięcie. (g)