Powiesił się, leżąc

Chełmianin, który w piątek rano (8 września) wybrał się na spacer do Borku, znalazł w lesie ludzkie ciało.

Zwłoki mężczyzny w średnim wieku leżały na ziemi. Ręce były zgięte w łokciach i ułożone w dolnej części ciała. Jak na tę porę roku zmarły był wyjątkowo grubo ubrany – miał na sobie koszulkę, sweter, bluzę i dwie pary spodni. Obok ciała leżały paczka ukraińskich papierosów, zapalniczka, pęk kluczy, wojskowy plecak i dwie butelki „Tatry”. Zupełnie jakby był bezdomnym. Przybyły na miejsce prokurator określił wiek mężczyzny na około 45 lat, a lekarz stwierdził zgon. Mężczyzna powiesił się na parcianym pasku – na niskiej gałęzi, w pozycji leżącej. Policjanci namierzyli miejsce, w którym mógł zamieszkiwać przed śmiercią, na miejscu jednak nikogo nie zastali. (pc)