Pozwolenia po godzinach

Starostwo szuka trzech urzędników do wydziału budownictwa. Osłabiona komórka pracuje po godzinach i w weekendy żeby zdążyć z terminami wydawania decyzji i pozwoleń.

Od miesięcy wydział budownictwa, jeden z kluczowych i najbardziej obleganych wydziałów starostwa powiatowego, pracuje w osłabieniu. Po zmianie władzy w powiecie najpierw rozchorował się, a potem odszedł z pracy dyrektor wydziału Krzysztof Chyła. Kilka miesięcy później jego zastępca, Zdzisław Szwed został dyrektorem Lubelskiego Zarządu Obsługi Przejść Granicznych w Chełmie. Roszad nie brakowało też wśród szeregowych pracowników. Doszło do tego, że, aby zdążyć z wydaniem decyzji i pozwoleń np. na budowę, urzędnicy muszą zostawać po godzinach albo pracować w soboty.
– Zmusiła nas do tego sytuacja, ale pracownicy wyrabiają nadgodziny za odpowiednią gratyfikacją – mówi Piotr Deniszczuk , starosta chełmski. – A ponieważ ewidentnie widać znacznie większe obciążenie wydziału, musimy go wzmocnić.
W porównaniu do 2015 roku liczba wniosków i decyzji jest nawet dwukrotnie większa. Przed rokiem wydział wydał 674 pozwoleń na budowę, a w pierwszej połowie tego roku już blisko 400. W ubiegłym roku samych zgłoszeń robót budowlanych było 1871, a do końca czerwca tego roku już 1080.
Stąd konkursy na trzy stanowiska podinspektorów w wydziale m.in. ds. telekomunikacyjnych oraz realizacji i rozliczeń inwestycji drogowych.
– Zależy nam na tym, żeby ludzie załatwiali formalności jak najszybciej, a jak ilość inwestycji rośnie – mówi starosta. (bf)