Praca dzięki plecom?

„Po co kończyć studia, kiedy nieważne jest wykształcenie, aby dostać pracę w Chełmie? – pyta w liście do redakcji pani Anna W. Kobieta, jak wielu innych młodych nauczycieli, uskarża się na brak stałej posady: „Kiedy się dowiedziałam, że w Przedszkolu Miejskim nr 10 została zatrudniona osoba (po zawodówce o profilu gastronomicznym) na pełen etat na posadę pomocy nauczyciela, to myślałam, że ze złości pęknę! Jednak ta pani ma plecy i wcale się z tym nie kryje!”.
Owa „pani” to bratanica dyrektor jednego z wydziałów urzędu miasta. Jak się okazało, kobieta faktycznie została zatrudniona w placówce, ale kilka lat temu. A na jej stanowisko nie są potrzebne uprawnienia pedagogiczne. (pc)