Prezes Mazurek na emeryturze

Janusz Mazurek, były przewodniczący rady gminy, z końcem września br. przestał być prezesem Banku Spółdzielczego w Wojsławicach. Przeszedł na emeryturę. Bankiem kierował ponad 11 lat. Jego miejsce zajął Mirosław Jabłoński.

– Do Banku Spółdzielczego w Wojsławicach przeszedłem w 2002 roku – wspomina Janusz Mazurek. – Wcześniej zasiadałem w radzie nadzorczej byłego już Lubelskiego Banku Regionalnego S.A., który po połączeniu z sześcioma innymi bankami, w 2002 roku przekształcił się w Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.
W 2005 roku Janusz Mazurek został powołany na stanowisko prezesa Banku Spółdzielczego w Wojsławicach. Na tym stanowisku zastąpił Jana Jabłońskiego. Po ponad 11 latach kierowania bankiem Mazurek z końcem września postanowił przejść na emeryturę. Nowym prezesem został Mirosław Jabłoński, pracownik BS od 2000 roku. – To doświadczony bankowiec, przeszedł wszystkie szczeble w naszym banku, od referenta, przez inspektora, kierownika działu ds. oszczędności i marketingu, aż do członka zarządu – mówi były już prezes BS w Wojsławicach. – Bank zostawiam w dobrej kondycji, mimo że zysk jest mniejszy, niż kilka lat temu, ale to wynika z różnicy między oprocentowaniem kredytów i depozytów, które jest dwukrotnie niższe.

Janusz Mazurek od 2005 roku jest też członkiem Rady Zrzeszenia Banku Polskiej Spółdzielczości S.A., w której reprezentował ościenne banki spółdzielcze. W tym roku Bank Spółdzielczy w Wojsławicach obchodził jubileusz 110-lecia istnienia.
Janusz Mazurek w Wojsławicach jest postacią bardzo znaną. Przed powstaniem samorządów był sekretarzem, a następnie naczelnikiem gminy, pełnił też funkcję prezesa Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Od 2002 roku przez prawie dwie kadencje pełnił funkcję przewodniczącego rady gminy Wojsławice.
Jak mówi sam Mazurek, na emeryturze zamierza przede wszystkim odpocząć i więcej czasu poświęcić rodzinie, zwłaszcza wnukom. – Mam niewielką działeczkę, więc częściej tam będzie mnie można spotkać. Z drugiej jednak strony wójt gminy Henryk Gołębiowski, już zapowiedział, że znajdzie mi jakąś społeczną pracę – śmieje się Janusz Mazurek. (ps)