Prezesom po kieszeni

Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku będzie zarabiał mniej – taką decyzję podjęła rada nadzorcza spółdzielni. Prezes, który do tej pory zarabiał ok. 13 tys. zł brutto, teraz dostanie niecałe 9 tys. zł.


Na ostatnim posiedzeniu Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku podjęto uchwałę o zmianie wynagrodzeń członków zarządu. Do tej pory pensja prezesa wynosiła ok. 13 tys. zł (z dodatkami) brutto. Teraz będzie to niecałe 9 tys. zł zł brutto, co oznacza, że na rękę prezes otrzyma ok. 6 tys. zł. Zmiany dotkną także jego zastępców. Ich zarobki z kwoty ok. 10,2 tys. zł brutto z dodatkami skurczą się do 7,1 tys. zł brutto.
– Ta uchwala to pierwszy krok do zmiany polityki finansowej spółdzielni – tłumaczy Konrad Sawicki, przewodniczący rady nadzorczej SM w Świdniku. – Uważamy, że te kwoty odpowiadają zakresom obowiązków oraz odpowiedzialności. Powróciliśmy do poprzedniej stawki podstawowej, ale zrezygnowaliśmy z dodatków. Ta decyzja ma też związek z pismem, jakie wystosowały do nas związki zawodowe działające przy spółdzielni. Wnioskowano w nich o zniwelowanie dysproporcji w wynagrodzeniach pomiędzy zarządem a pracownikami. Te były znaczne, bo średnie wynagrodzenie pracowników to 3,3 tys. zł miesięcznie.
Uchwała w sprawie zmniejszenia wynagrodzeń członkom zarządu zapadła jednomyślnie. K. Sawicki dodaje, że jej przyjęcie poprzedzone było rzetelną analizą dokumentów i długą dyskusją.
– Komisja bardzo dokładnie zbadała tę sprawę. Wzięła pod lupę wszystkie uchwały rady nadzorczej z tego roku, protokoły z posiedzeń rady oraz wszystkich komisji stałych; przeanalizowała też umowy o pracę zarządu i wszystkie dokumenty regulujące wysokość wynagrodzeń, w tym układ zbiorowy. W toku prac pojawiły się wątpliwości dotyczące podejmowania poprzedniej uchwały o wynagrodzeniu zarządu. W kwietniu tego roku rada podniosła podstawę wynagrodzenia prezesów o ok. 1000 zł. Od początku byłem przeciwny tej decyzji. Wnioskowałem wtedy o udostępnienie układu zbiorowego, umów o pracę i uchwał regulujących wynagrodzenia zarządu, ale ci , którzy wtedy decydowali o dostępie do dokumentów, nie zgodzili się na wgląd do nich. Dziś to się zmieniło. Jestem pewien, że rada podjęła bardzo dobrą decyzję. Jednomyślność w głosowaniu świadczy, że to słuszny krok – mówi przewodniczący. (w)