Prezydent już nie obiecuje

Uczniowie z zespołu „Seven” ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Chełmie zaprezentowali swoje umiejętności przed mieszkańcami osiedla Zachód i Jakubem Banaszkiem, prezydentem Chełma

Rekordowa frekwencja na zebraniu rady osiedla Zachód i rekordowa liczba postulatów zgłoszonych przez mieszkańców Jakubowi Banaszkowi, prezydentowi Chełma. – To będzie trudny rok. Zadłużenie miasta jest ogromne. Nie chcę obiecywać czegoś, czego nie będziemy w stanie zrobić – stwierdził prezydent Banaszek.


Trzeba przyznać, że na zebraniu rady osiedla Zachód jeszcze nigdy nie było tak dużej frekwencji. W środę, na pierwsze tego typu spotkanie z Jakubem Banaszkiem, prezydentem Chełma, przyszło ponad 160 mieszkańców osiedla. Sala gimnastyczna Szkoły Podstawowej nr 7 wypełniona była po brzegi. Gości powitano w sposób wyjątkowy – śpiewająco. Tego dnia w „Siódemce” odbywał się akurat festiwal kolęd i pastorałek, a prezydentowi Banaszkowi w podziękowaniu za objęcie imprezy patronatem i ufundowanie nagrody głównej wręczono ręcznie wykonanego anioła.

Mimo sielskiej atmosfery w pięknie udekorowanej sali prezydent już na wstępie oświadczył, że chce być wobec mieszkańców uczciwy i nie będzie im składał obietnic, których nie może spełnić. Stwierdził, że 2019 będzie trudnym rokiem, bo zadłużenie miasta jest „ogromne” (ponad 180 mln zł) i należy wdrożyć program naprawczy. Oznajmił, że chce wzmocnić funkcjonowanie rad osiedli, aby miały większy wpływ na wydatkowanie pieniędzy z budżetu.

Przyznał, że potrzeb jest wiele, dlatego należy wspólnie opracować strategie dla wszystkich chełmskich osiedli. Potrzeby osiedla Zachód akurat Banaszek zna doskonale, bo tu się wychowywał. Ale i tak podczas spotkania mieszkańcy osiedla skrupulatnie mu je wypunktowali. Prezydent je zapisywał. Postulaty dotyczyły budowy dróg przy ul. Legionów Polskich, Młynarskiej, Piwnej, gen. Maczka. Mieszkańcy tych ulic przekomarzali się, która z nich jest bardziej „zapomniana przez Boga i ludzi”. Zwrócono uwagę na fatalny stan nawierzchni przy ul. Zachodniej 33, 35, 37. Banaszek przyznał, że jest tam „dziura na dziurze” i droga wymaga natychmiastowego remontu.

Ale stwierdził, że takich ulic jest w mieście więcej. Zapowiedział, że ubytki w drogach będą łatane, ale, gdy pada śnieg nie można tego zrobić skutecznie. Opowiedział przy tym o wizycie przedstawicieli Agencji Rozwoju Przemysłu w Chełmie. Jak mówił – gościom miasto bardzo się spodobało, ale wizyta zakończyła się niefortunnie. Wyjeżdżając z Chełma ich auto wpadło w koleinę przy ul. Rejowieckiej, złapało gumę i trzeba było czekać na pomoc drogową. – Było mi wstyd – stwierdził Banaszek.

Jeden z mieszkańców zwrócił uwagę, że przy ul. Lubelskiej na wjeździe do SP nr 7 potrzebna jest sygnalizacja świetlna.

– Przy jednostce są światła, wojsko wystawia chorągiewki i przeprowadza tamtędy swój pluton, a przy szkole sygnalizacji nie ma. Wojsko sobie poradzi, trzeba raczej zadbać o bezpieczeństwo dzieci z „Siódemki” – mówił mieszkaniec.

Zapytany o to, czy miasto zdobędzie dotacje na kolektory słoneczne (tak, jak większość gmin w powiecie chełmskim) Banaszek odpowiedział, że ratusz ten temat „przespał”. Mieszkanka ul. Majdan postulowała o progi zwalniające, twierdząc, że przed pędzącymi po nowej, ale wąskiej drodze samochodami piesi uciekają w błoto, na pobocze. Podobny problem zgłosiła mieszkanka ul. Metalowej. Zwrócono też uwagę, że korzenie drzew rosnących w pasie drogowym przy ul. Lubelskiej rozsadzają chodniki, ogrodzenia i fundamenty domów.

Mieszkańcy mówili też o potrzebie rozładowania korków na ul. Lubelskiej. Trochę gorzkich słów padło pod adresem samorządowców z poprzedniej kadencji. Zebrani zwrócili uwagę na powstałe w poprzednich latach dokumentacje projektowe, które traciły ważność. Banaszek stwierdził, że wielokrotnie się to zdarzało, ale on nie zamierza w ten sposób tracić pieniędzy. Zakomunikował nawet mieszkańcom, że za pieniądze, które w poprzednich latach wydawano na ciastka czy telefony komórkowe dla urzędników można byłoby zrobić ze cztery chodniki.

– Nie chcę nikogo oszukiwać, ale ten budżet jest wąski, jeśli chodzi o inwestycje – stwierdził Banaszek. – Przygotujemy analizę zgłoszonych problemów. Chciałbym ściągnąć do miasta inwestycje i to jest droga, którą chcę obrać.

Banaszek zapowiedział, że w lutym zamierza się spotkać z mieszkańcami wszystkich chełmskich osiedli.

Spotkać się z prezydentem

Andrzej Łapiński, radny osiedla Zachód, podziękował prezydentowi Banaszkowi, że przyszedł na zebranie, bo – jak stwierdził – poprzednio zjawiali się tylko zastępcy prezydenta. Ale jeden z mieszkańców wypomniał Banaszkowi, że nie sposób się z nim umówić w ratuszu (w tej samej sprawie zadzwonił w ubiegłym tygodniu jeden z czytelników „Nowego Tygodnia”).

– Kilkakrotnie dzwoniłem do ratusza, aby umówić się na spotkanie z prezydentem, ale nie udało mi się to – stwierdził podczas zebrania jeden z mieszkańców osiedla Zachód. – Proponowano mi spotkania z wiceprezydentami, ale ja chciałbym o swoim problemie porozmawiać z panem Banaszkiem.

Banaszek odpowiedział, że spotyka się z mieszkańcami na bieżąco, ale chętnych jest wielu.

– Nie daję rady spotkać się ze wszystkimi, ale zapraszam pana do urzędu dziś po godzinie 19.30. Porozmawiam z panem – stwierdził Banaszek.(mo)