Próbowali odbić kolegę z radiowozu

Dwa razy pouczani, za trzecim zatrzymani. 20-latek i jego o dwa lata starszy kolega, pijani, wyzywali policjantów, bo tamci wsadzili do radiowozu trzeciego z grupy awanturników. Odpowiedzą za znieważenie władzy.

Sytuacja miała miejsce kilka dni temu w Józefinie (gm. Rejowiec Fabryczny). Najpierw dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie do awanturujących się w miejscowym sklepie młodych mężczyzn. Mundurowi przyjechali, ale na miejscu nic niepokojącego się nie działo. Zaraz potem ta sama grupka przeniosła się na prywatną posesję, gdzie szybko wywiązała się bijatyka. Dyżurny znów wysłał patrol, a interwencja skończyła się na udzieleniu pouczenia. Młodzi nie okładali się pięściami, nie kłócili, przy policji byli w miarę grzeczni. Zaczęli rozrabiać na nowo, gdy patrol zniknął z ich pola widzenia.
W końcu, przy trzeciej interwencji, jeden z młodych został zatrzymany. Mundurowi wsadzili go do radiowozu, a dwóch pozostałych (20 i 22 l.) chcieli wylegitymować. Wtedy kompani zatrzymanego wściekli się. W obronie kolegi zaczęli rzucać mięsem w stronę policjantów, i nie tylko.
– Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. Jeden z nich miał 0,43 promila w wydychanym powietrzu, a drugi 1,16 – podaje podkom. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Cała grupa została aresztowana. 20-latek i 22-latek odpowiedzą za znieważenie mundurowych. Sąd Rejonowy w Krasnymstawie przychylił się do wniosku o dozór dla młodych gniewnych. (pc)