Próg tu nie pomoże…

Zdaniem urzędników nie ma możliwości zainstalowania na ulicy Krańcowej, w pobliżu skrzyżowania z Miętową, progu zwalniającego

Skrzyżowanie ulic Krańcowej i Miętowej w Świdniku to zdaniem radnego Marcina Magiera (klub radnych burmistrza Waldemara Jaksona) jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Świdniku. Aby to zmienić, radny proponuje instalację progu zwalniającego.


To nie pierwsze działanie najmłodszego ze świdnickich radnych mające na celu poprawę bezpieczeństwa na wyjeździe z ulicy Miętowej w Krańcową.

– Kilka tygodni temu skutecznie wnioskowałem o instalację tu lustra drogowego. Teraz, działając na prośbę mieszkańców, w tym członków Stowarzyszenia Wspólnota Świdnicka, zwróciłem się do pana burmistrza o przeanalizowanie możliwości zainstalowania w rejonie skrzyżowania progów zwalniających – mówi Marcin Magier i przekonuje, że progi mogłyby wymóc na kierowcach respektowanie ograniczeń prędkości, bo ci często mają je za nic.

Zdaniem radnego to skrzyżowanie to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w Świdniku, bo jest zlokalizowane na łuku, co znacznie ogranicza widoczność.

– Kierowca wyjeżdżający z Miętowej ma zaledwie trzy sekundy na podjęcie reakcji od momentu zauważenia pojazdu jadącego Krańcową od strony miasta – mówi radny.

Urzędnicy przyznają, że wskazane miejsce rzeczywiście jest newralgiczne, ale tłumaczą, że montaż spowalniaczy nie wchodzi tu w grę, bo było to niebezpieczne i wbrew przepisom.

– Zgodnie z prawem nie ma możliwości lokalizacji progów na łuki drogi. Podejmujemy jednak inne działania, które mają na celu poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu – tłumaczą przedstawiciele ratusza.

Takim działaniem jest m.in. montaż lustra drogowego, o które wnioskował radny i planowana budowa ścieżki rowerowej, biegnącej od skrzyżowania z al. Armii Krajowej i Pileckiego, aż do ogródków działkowych. Inwestycja będzie kosztowała ratusz ok. 500 tys. zł. (w)