Prokurator w muzeum

Szef lubelskiej „Solidarności” Marian Król zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Zamościu, by ta zbadała, czy przypadkiem dyrektor Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie, Andrzej Gołąb, nie przekroczył swoich uprawnień. Chodzi o rzekome wyniesienie poza zakład pracy dokumentów należących do związkowców.

W Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie konflikt między załogą, a dyrektorem Andrzejem Gołąbem przybiera na sile. Pracownicy od dwóch miesięcy zabiegają o spotkanie ze swoim szefem i nie mogą doczekać się, kiedy wyznaczy termin zebrania. W tej sprawie do Gołąba zwracali się na piśmie, ale jednoznacznej odpowiedzi nie dostali. Chcą porozmawiać o funkcjonowaniu placówki, ale także relacjach na linii pracodawca – podwładny. Gołąb z kolei wymaga, aby pracownicy poinformowali konkretnie o temacie rozmowy. Odbijanie piłeczki w muzeum trwa w najlepsze. Oburzona bierną postawą dyrektora załoga poskarżyła się przewodniczącemu rady powiatu Witoldowi Boruczence. Interweniował starosta krasnostawski, Andrzej Leńczuk, który zobowiązał dyrektora Gołąba, by ten ustalił termin i wysłuchał pracowników.

W Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie działa międzyzakładowa organizacja NSZZ „Solidarność” Pracowników Muzeów Miejskich i Regionalnych z siedzibą w Zamościu. To właśnie związkowcy są w sporze z dyrektorem Gołąbem, choć on sam przekonywał, że w placówce żadnego konfliktu nie ma, a z załogą na tematy służbowe rozmawia niemalże codziennie.

Dyrektor krasnostawskiego muzeum, niewykluczone, może mieć jednak poważne problemy. Otóż szef lubelskiej „Solidarności” Marian Król zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Zamościu, by tam zbadała, czy przypadkiem Andrzej Gołąb nie przekroczył swoich kompetencji. Chodzi o rzekome wyniesienie z placówki dokumentów należących do związkowców. – Dostałem takie informacje od kierownictwa międzyzakładowej organizacji związkowej w muzeum i uznałem, że najlepszym wyjściem będzie, jak sprawę dokładnie zbada niezależna instytucja, w tym przypadku prokuratura – tłumaczy M. Król.

Z Andrzejem Gołąbem nie udało się nam porozmawiać. W piątek, jak ustaliliśmy, przebywał na usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kilku pracowników muzeum zachorowało na koronawirusa… (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here