Propagandowa krucjata zrobiła z nas rasistów

Z niestosownych uwag dwójki chełmskich nauczycieli wobec ucznia o śniadej cerze rozdmuchano aferę na cały kraj, którą zajęły się nie tylko media, ale również Kuratorium, Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych oraz prokuratura. Chełmian, po słynnej walce o cukier w Carrefourze, tym razem jako rasistów, znów wytyka cała Polska, pedagogom grozi więzienie, a do tego jeszcze bardziej poróżniono i tak rywalizujących ze sobą od lat uczniów I i II LO w Chełmie.

Wszystko zaczęło się przed tygodniem, podczas przedstudniówkowej próby w II LO. Jedna z nauczycielek, widząc swoją uczennicę w parze ze śniadoskórym chłopakiem, uczniem I LO, wypaliła: „O, jakiego ładnego murzynka przyprowadziłaś”. Niewybredną uwagę, podchwycił drugi nauczyciel, pytając, czy chłopak czuje się lepszy i ważniejszy, jako że jest z I LO. Chłopak takimi uwagami poczuł się urażony i o tym, co go spotkało, opowiedział w domu. Jego mama złożyła skargę do dyrektor II LO. I pewnie wszystko skończyłoby się na reprymendzie dla nauczycieli i przeproszeniu młodzieńca, gdyby ktoś (w II LO są przekonani, że stoi za tym ktoś dorosły z I LO) nie postanowił rozpętać afery, informując o incydencie ogólnopolskie media. Głos w sprawie postanowił również zabrać samorząd uczniowski I LO, zamieszczając w Internecie stanowisko, w którym „Czarniecczycy” wyrażają swój sprzeciw wobec zachowań zaprezentowanych przez dwójkę nauczycieli z II LO, nawołują do bezwzględnej pogardy (sic!) oraz jednoznacznego potępienia i określają komentarze dotyczące koloru skóry jako nielicujące z etyką zawodu nauczyciela oraz poczuciem przyzwoitości. W odpowiedzi II LO opublikowało w Internecie apel o zaprzestanie eskalacji konfliktu i stygmatyzowania społeczności szkolnej, zapewniając, że wszelkie zachowania pogardy wobec drugiego człowieka są obce „Dreszerczykom” i zdecydowanie potępiane przez nich. Mimo to w sieci momentalnie rozpętała się „pyskówka” między uczniami obydwu szkół. Pod koniec tygodnia większość wpisów została usunięta, ale sprawa poróżniła uczniów obu liceów (notabene od lat rywalizujących ze sobą o miano najlepszego w mieście) do tego stopnia, że pojawiły się głosy, by „Czarniecczycy” urządzili przed sobotnią studniówką „Dreszerczyków” antyrasistowską demonstrację.

Nauczycielom grożą trzy lata !

Nie dość, że o „rasistach z Chełma” głośno zrobiło się w mediach i Internecie, to sprawą zainteresowano również Kuratorium Oświaty. A że traf chciał, że akurat w kraju trwa pokazowo-propagandowa rozprawa z nacjonalistami, faszystami i ksenofobami, więc pewnie trochę na tej fali reakcja Kuratorium była stanowcza i natychmiastowa. Lubelski Kurator Oświaty wydał oświadczenie, że sprawę dwójki pedagogów z II LO skierował do Rzecznika Dyscyplinarnego przy Wojewodzie Lubelskim i zawiadomi Prokuraturę Okręgową w Lublinie o możliwości popełnienia przestępstwa.
– W ocenie Lubelskiego Kuratora Oświaty każdy przypadek naruszenia godności innej osoby przez nauczyciela musi być rozpatrywany w kontekście przestrzegania obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz w odniesieniu do wymogów wynikających z etyki tego zawodu. Zapewniam, że zarówno instytucje powołane do sprawowania nadzoru nad szkołami oraz środowisko oświatowe nie dają przyzwolenia na zachowania godzące w drugiego człowieka – oświadczyła Teresa Misiuk, Lubelski Kurator Oświaty.
Z kolei Prokuratura Rejonowa w Chełmie, nie czekając na oficjalne zawiadomienie, na podstawie publikacji o incydencie wszczęła postępowanie w kierunku art. 257 kk. (Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3). W poniedziałek (29 stycznia), po przeprowadzeniu wstępnych czynności i przesłuchaniu świadków, ma przekazać sprawę do dalszego postępowania przez Prokuraturę Rejonową Lublin-Południe. Jak mówi szef PR w Chełmie, Lech Wieczerza, to pierwsze od lat tego typu postępowanie wszczęte przez chełmskich śledczych.
Nauczycielom grozi nie tylko wydalenie z zawodu, ale i zarzuty w sprawie karnej.
Nie można powiedzieć, że nic się nie stało. Chłopak, pod którego adresem padły niewybredne żarty, mógł się poczuć dotknięty, bo nauczyciele zachowali się niestosownie. Może, wychowani jeszcze na elementarzu Falskiego i wierszyku Tuwima o murzynku „Bambo”, nie widzieli nic niestosownego w nazwaniu kogoś o ciemniejszej skórze w ten sposób. Czasy się zmieniły, ale chyba nie do tego stopnia, by taki incydent ścigać karnie i zwalniać kogoś z pracy. Niedługo dojdziemy do absurdów, że – w imię fałszywie pojmowanej poprawności – osobę o ciemnej skórze będziemy bali się określić polskim słowem Murzyn. I będzie wypadało mówić, że jest np. Afropolakiem?
A do tego wszystkiego ogólnopolskie media pokazały chełmską szkołę i Chełm jako gniazdo rasistów. Czy o taki wydźwięk chodziło? (pc)

Dziennikarze wyproszeni z II LO

(Sobota, 27 stycznia) Po raz pierwszy w historii dziennikarze relacjonujący studniówki chełmskich maturzystów zostali wyproszeni z balu. Najwyraźniej, przez zamieszanie wokół II LO, pracownikom tej szkoły puściły hamulce. W pewnym stopniu ich obawa o to, że do hali MOSiR zjadą się żądni sensacji przedstawiciele ogólnopolskich mediów i dojdzie do nieprzyjemnej sytuacji, jest zrozumiała. Ale zamiast wzywać ochronę, by wyprowadziła na zewnątrz lokalnych dziennikarzy – fotografujących (odwiecznie, jak co roku) klasy maturzystów w wieczorowych strojach – powinni chociaż rozesłać wcześniej do mediów wiadomość o zakazie wstępu, a na drzwiach hali umieścić kartkę informacyjną. (pc)