Prośby (w części) wysłuchane

Mieszkańcy Żwirki i Wigury od dawna narzekali, że ich osiedle, pod względem inwestycyjnym jest pomijane przez ratusz. Teraz ma się to zmienić

W projekcie budżetu miasta na przyszły rok zapisano 350 tys. zł na rewitalizację osiedla Żwirki i Wigury. Pieniądze te zostaną przeznaczone na opracowanie projektu przebudowy ulic Puławskiego, Matejki i Szopena. Mieszkańcy, którzy zabiegali o odnowienie swojego osiedla, cieszą się, że miasto w końcu ich wysłuchało i liczą, że w 2018 roku uda się zrobić jeszcze więcej.


Mieszkańcy osiedla Żwirki i Wigury w Świdniku chcą, aby ich okolica została poddana rewitalizacji. Kilka miesięcy temu zawiązali komitet odnowy osiedla i wystosowali do miasta petycję. Jak zaznaczyli w piśmie, to, co najbardziej im doskwiera, to stan osiedlowych uliczek: (Puławskiego, Miłej, Willowej, Kwiatowej, Szopena oraz Matejki). Wszystkie były budowane jeszcze w latach 70., głównie w czynie społecznym. Od tamtej pory żadna z nich nie przeszła gruntownego remontu; w razie potrzeby likwidowano tylko ubytki. Mieszkańcy zwrócili też uwagę na wadliwie wyregulowane studzienki, które wystają ponad powierzchnię jezdni oraz brak kanalizacji burzowej, co skutkuje zalewanie posesji przy niżej położonej ulicy Matejki. Poskarżyli się również, że istniejące latarnie są awaryjne, nieestetyczne, przestarzałe technicznie oraz energochłonne. Pod petycją podpisało się ponad 170 osób. Mieszkańcy przygotowali nawet harmonogram, w którym założyli, że w przyszłym roku miasto wykona dokumentację techniczną potrzebną do remontu ulic, a w latach 2019-2020 zrealizuje projekt.
W przygotowanym już projekcie budżetu na przyszły rok miasto zapisało 350 tys. zł na przygotowanie dokumentacji technicznej połowy ze zgłoszonych do rewitalizacji ulic – Puławskiego, Matejki i Szopena. O wpisanie tej inwestycji w planie finansowym na przyszły rok zabiegał również radny Marcin Dmowski.
– Spotkałem się z mieszkańcami w tej sprawie i zapewniłem, że będę wspierał ich inicjatywę. Cieszę się, że przyszli z tym do mnie. Takie sprawy powinny trafiać do radnych. Od tego jesteśmy, by pomagać w kontaktach z miastem. Mam nadzieję, że z przetargu na opracowanie projektu przebudowy ulic zostaną jakieś oszczędności, uda się wykonać remont którejś z tych ulic – mówi radny Dmowski.
Mieszkańcy zapewniają, że cieszą się, iż petycja choć częściowo spotkała się z aprobatą władz miasta.
– Jesteśmy zadowoleni, że nasze działania przyniosły jakikolwiek skutek i dziękujemy za to, co jest w projekcie – mówi jeden z mieszkańców. – Jednak uważamy za celowe, aby te wszystkie sześć ulic chociaż w formie projektu wykonać jednocześnie. To nie generowałoby na pewno dużo większych kosztów. Potem, gdy projekty będą już gotowe, sukcesywnie je realizować, bo przecież nikt nie liczy, że wszystkie ulice zostaną wykonane na raz. (w)