Przeciw banderowcom

Lubelscy i zamojscy Kresowianie nie chcą pogodzić się z faktem, że lubelskie uniwersytety współpracują ze środowiskami ukraińskimi związanymi ze skrajnym nacjonalizmem.

Świadkowie tragedii i młodzież

– Już po raz ósmy przed Katolickim Uniwersytetem Lubelskim 1 lipca odbył się protest przeciwko nadaniu przez uczelnię tytułu doctora honoris causa Wiktorowi Juszczence, byłemu prezydentowi Ukrainy, który jako pierwszy oficjalnie ogłosił „Bohaterami” tego kraju lidera OUN Stepana Banderę i herszta UPA Romana Szuchewycza. Jest to więc akt obrony Kresowian którzy inaczej nie mogą się bronić prze faktem, że człowiek gloryfikujący zbrodniarzy z OUN-UPA podsiada ten honorowy tytuł – tłumaczył Zdzisław Koguciuk, lider środowiska i organizator protestów. – Ważnym jest, by na tej polskiej uczelni zapanowała prawda, bo tylko na opartej na prawdzie historii można przekazać pokoleniową pałeczkę młodzieży która będzie jej strzec i przekazywać dalej, następnym pokoleniom Polaków. Ostatni świadkowie krwawych wydarzeń na Wołyniu odchodzą na Wieczna Wartę dlatego tak ważny jest ich przekaz dla młodzieży która zgromadziła się przed KUL – mówił Koguciuk, zaś podczas spotkania swoje wspomnienia z krwawych dni Rzezi Wołyńskiej przedstawiali cudownie ocaleni z rąk banderowców. W akcji wzięli udział przedstawiciele lokalnych organizacji patriotycznych, m.in. Obozu Wielskiej Polski, Młodzieży Wszechpolskiej oraz Wolnych i Solidarnych

Burza wyręczyła urzędników

Lubelski protest stanowi element ogólnopolskich obchodów związanych z lipcową 74 rocznicą Rzezi Wołyńskiej. W części odbywającej się na Skwerze Ofiar Wołynia Kresowianie po raz kolejny upomnieli się o budowę Pomnika Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Kresach, a także o odpowiednie zaaranżowanie tego terenu. – Pisanie pism do miejskich urzędów w sprawie usunięcia drzew przesłaniających widok na Skwer Wołyński okazało się totalna porażką ponieważ urząd na to się nie zgodził. Całą sprawę załatwiła aura, czyli nawałnica, która przechodząc nad Lublinem „wyręczyła” urzędników wyrywając z korzeniami zasłaniające skwer drzewa. Opatrzność Boża czuwa nad Skwerem, ponieważ poza wyrwanymi z ziemi drzewami nie ucierpiał krzyż, tablica informująca o budującym się Pomniku Wołyńskim ani też tablica z nazwą skweru mimo że te elementy skweru stały pod przewróconymi drzewami – uśmiechał się Koguciuk.
TAK