Przejażdżka motorem z podpitym wujkiem. Nastolatka ranna w nogę, wuj bez kciuka

Dobrze, że żyją, bo czołowe zderzenie motocykla z samochodem mogło skończyć się dla 44-letniego motocyklisty i jadącej z nim 13-letniej krewnej o wiele gorzej. Tym bardziej, że oboje jechali bez kasków.

W niedzielę (17 sierpnia) tuż przed godziną 18:00, w miejscowości Sumin w gminie Urszulin doszło do groźnego wypadku drogowego z udziałem motocykla typu cross i samochodu osobowego. Jak wynika ze wstępnych ustaleń służb, kierujący motocyklem 44-letni mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, poruszał się po szutrowej drodze, gdzie zderzył się czołowo z samochodem osobowym. W wyniku zderzenia mężczyzna doznał licznych obrażeń, w tym częściowej amputacji kciuka, i został przetransportowany do szpitala w Łęcznej. W chwili zdarzenia na motocyklu znajdowała się również 13-letnia dziewczynka – bliska krewna kierowcy. Nastolatka z urazem nogi również trafiła do szpitala. Jak poinformowała policja, ani kierowca, ani jego pasażerka nie mieli na sobie kasków ochronnych. Na miejscu interweniowały dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Włodawy, jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Urszulina, dwie karetki pogotowia oraz patrol włodawskiej policji, która zabezpieczyła miejsce zdarzenia i prowadzi dochodzenie mające na celu wyjaśnienie dokładnych przyczyn wypadku. Jak się okazało, 44-latek był pijany. Badanie alkomatem wykazało obecność alkoholu w jego organizmie, co – w połączeniu z brakiem kasków i przewożeniem dziecka – może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi. Policja apeluje o rozwagę i przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu to poważne zagrożenie nie tylko dla kierującego, ale i dla innych uczestników ruchu drogowego. Szczególnie nieodpowiedzialne jest narażanie życia i zdrowia dzieci poprzez przewożenie ich bez podstawowych środków ochrony. Śledztwo w sprawie wypadku trwa. (bm, Fot. OSP Urszulin)