Przemycali narkotyki z Hiszpanii

W Hiszpanii odebrali kilkadziesiąt kilogramów narkotyków i ukryli towar w drewnianych skrzyniach. Dwaj bracia spod Chełma, Marcin i Łukasz K., oraz ich szef zostali zatrzymani w wyniku skoordynowanej akcji pod Warszawą.

Śledztwo w tej sprawie – nadzorowane przez lubelski pion Prokuratury Krajowej – prowadzone jest wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym Policji i Nadbużańskim Oddziałem Straży Granicznej w Chełmie.

– Policjanci z Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji od jakiegoś czasu rozpracowywali gang zajmujący się przemytem środków odurzających na ogromną skalę. Jeszcze w minionym roku przekazali służbom niemieckim informację o przemycie 39 kg marihuany. Wówczas to na terenie Niemiec przejęto narkotyki oraz zatrzymano kierowcę, który je przemycał z Hiszpanii.

W międzyczasie okazało się, że ta grupa jest również w zainteresowaniu funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. Służby połączyły siły i pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie wszczęto śledztwo dotyczące wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotyków z Hiszpanii do Polski – informuje biuro prasowe CBŚP.

W toku postępowania ustalono, że zorganizowana grupa przestępcza, którą kierował Dariusz A. (57 lat), kupowała narkotyki w Hiszpanii i przemycała je do Polski. Wszystko wskazuje na to, że jednorazowo transportowano ponad 50 kg. Organizowaniem i finansowaniem przemytów zajmował się lider gangu, zaś do transportów wykorzystywani byli pochodzący z okolic Chełma kierowcy busów. W zależności od ilości przewożonych narkotyków otrzymywali oni „wynagrodzenie” w kwocie od 10 tysięcy złotych. W taki oto sposób zarabiali m.in. bracia spod Chełma: Marcin i Łukasz K.

22 sierpnia bracia odebrali w Hiszpanii towar i ukryli go w drewnianych skrzyniach, które następnie zapakowali do busa marki Iveco. Na kolejnych przejściach granicznych podawali, że przewożą meble. Kiedy dwa dni później dojechali do Warszawy i spotkali się ze swoim szefem Dariuszem A., by przekazać narkotyki, zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy policji i straży granicznej.

– W wyniku przeszukania pojazdu ujawniono i zabezpieczono prawie 79 kg marihuany. W miejscu przebywania Dariusza A. – ponad 33 kg suszu roślinnego – podała z kolei w minionym tygodniu Prokuratura Krajowa.

Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych łącznie ponad 112 kg marihuany to około 5,5 miliona złotych. W trakcie akcji, jak podaje CBŚP, zabezpieczono też nielegalną amunicję i ujawniono należący do podejrzanych majątek wart około 200 tys. zł.

Dariusz A. usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wewnątrzwspólnotowego nabycia oraz posiadania i udziału w obrocie znacznymi ilościami marihuany. Marcin i Łukasz K. odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wewnątrzwspólnotowe nabycie znacznych ilości marihuany. Z uwagi na dobro postępowania i realną obawę matactwa prokurator wystąpił o areszt tymczasowy dla całej trójki. Sąd Rejonowy Lublin – Zachód podzielił jego stanowisko i aresztował podejrzanych na trzy miesiące. Grozi im od 3 do 15 lat więzienia. (pc)