Nie przenoście nam stolicy ze Świdnika…

Post z ankietą radnych powiatowych PiS wyświetliło już ponad 15 tysięcy internautów

Sprawa podwyżki czynszu i domniemana wyprowadzka Starostwa Powiatowego w Świdniku z należącego do miasta budynku przy Niepodległości 13 to wciąż w Świdniku gorący temat. I choć władze powiatu zapewniają, że wyprowadzać nigdzie się nie zamierzają opozycyjny Klub Radnych PiS – Porozumienie Prawicy zamieścił na swoim facebooku ankietę, w której mieszkańcy mogli wypowiedzieć się, gdzie ich zdaniem powiat powinien przenieść swoją siedzibę, sugerując, że starostwo ma właśnie takie plany.
Pod koniec kwietnia Urząd Miasta w Świdniku wymówił Starostwu Powiatowemu umowę najmu lokali w budynku przy ul. Niepodległości 13. Miało to związek z tym, że ten nie przystał podwyżkę czynszu z 5 do 14 zł za metr kwadratowy, po której starostwo musiałoby płacić miesięcznie nie jak dotąd 5430 zł, a 15 190 zł. Zgodnie z wypowiedzeniem powiat ma 3 miesiące na wyprowadzenie się budynku przy Niepodległości 13, czyli do końca lipca.
Wśród lokalnych samorządowców pojawiły się plotki, że podwyżka czynszu była odpowiedzią miasta na złośliwy mem wobec burmistrza Świdnika, jaki w internecie zamieścił współrządzący powiatem klub Świdnik Wspólna Sprawa. Powiatowa opozycja z PiS próbuje tymczasem przekonać mieszkańców, że władze starostwa tylko czekały na wypowiedzenie umowy najmu, bo będą teraz miały pretekst do przeniesienia siedziby powiatu w inne miejsce, nawet poza granice miasta. Ostatnio na funpage’u powiatowego Klubu Radnych PiS i Porozumienia Prawicy pojawiło się nawet zdjęcie zarządu powiatu z podpisem: „Po Powiecie Świdnickim krąży pogłoska, że obecny zarząd powiatu (PSL-PO) chce zabrać stolicę powiatu ze Świdnika. Autorzy ankiety proszą, aby internauci w komentarzach wypowiadali się, czy siedziba powiatu powinna pozostać w Świdniku, czy zostać przeniesiona do Mełgwi, Piask, Rybczewic, albo Trawnik”.
Jak wyjaśnia Łukasz Reszka, radny powiatowy i przewodniczący Klubu Radnych PiS-PP, ankieta to odpowiedź radnych na docierające do nich pogłoski o rzekomej możliwości wyprowadzki starostwa powiatowego ze Świdnika.
– Jako radni powiatu jesteśmy zaniepokojeni tymi doniesieniami, dlatego postanowiliśmy przeprowadzić ankietę wśród internautów posiadających konta na profilu społecznościowym. Chcieliśmy, aby to mieszkańcy, których sprawa bezpośrednio dotyczy, wypowiedzieli się na ten temat. Cieszymy się z jej ogromnej popularności. Post z ankietą ma już 15 tys. wyświetleń – mówi Reszka.
W głosowaniu wzięło udział 118 użytkowników Facebooka. Zdecydowana większość (73 proc.) opowiedziała się za Świdnikiem, 14 proc. za Piaskami, 8 proc. za Mełgwią, a za Rybczewicami i Trawnikami po 3 proc. głosujących.
– Nie jest dla nas zaskoczeniem, że większość osób opowiedziała się za pozostawieniem siedziby powiatu w Świdniku – mówi Reszka. – Oczywiście były głosy mówiące, że zmiana siedziby powiatu to kompetencja Rady Ministrów, aczkolwiek mieszkańcy obawiali się kuriozalnej sytuacji, czyli Starostwa Powiatowego w Świdniku urzędującego np. w Piaskach czy w Rybczewicach. Każdy z nas wie, że Świdnik to największy ośrodek miejski powiatu, tutaj znajduje się szpital, sąd i tutaj koncentruje się życie społeczne, kulturalne i sportowe powiatu świdnickiego. Nie bez znaczenia jest również to, że centrum Świdnika jest najbardziej dostępne komunikacyjnie. Wierzę, że akcja społeczna którą przeprowadziliśmy, będzie jednym z wielu argumentów przekonywujących zarząd powiatu do pozostania w Świdniku.
Reszka nie chce odnosić się do nowych stawek czynszu, jakie miasto zaproponowało powiatowi. Jak mówi, to kwestie ustaleń pomiędzy właścicielem a najemcą.
– Należy tylko zauważyć, że nie są one wygórowane i odbiegają znacznie od stawek rynkowych. Przypomnę też, że w ubiegłym roku zarząd powiatu bez konsultacji z najemcami i radą powiatu podniósł stawki czynszu w swoich budynkach. Dopiero po negatywnych sygnałach kierowanych do radnych opozycji doszło do spotkania np. z lekarzami i obniżenia stawki czynszu do 20 zł z mkw. Nie ma mojej – jako szefa klubu radnych PiS, największego klubu opozycyjnego w Radzie Powiatu – zgody na przeniesienie Starostwa Powiatowego poza Świdnik i nigdy nie będzie. Powiat był, jest i musi pozostać w Świdniku dla dobra mieszkańców całego powiatu, a nie wąskiej grupy widzącej interes polityczny w zmianie miejsca urzędowania. Zarząd powiatu musi zrobić wszystko, aby tak było – dodaje Ł. Reszka.
Wśród samorządowców słyszy się komentarze, że ankieta to swoista odpowiedź na akcję stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa, na czele którego stoi członek zarządu powiatu Jakub Osina, które w Internecie zamieściło mem z burmistrzem Waldemarem Jaksonem, jako uczestnikiem teleturnieju „Milionerzy”, który zmaga się z pytaniem, na co lepiej wydać 13 mln zł z budżetu miasta, sugerując, że są w Świdniku ważniejsze potrzeby niż budowa za taką kwotą nowego ratusza.
J. Osina ankiety klubu radnych komentować nie chce, ale, jak zapewnia, nikt nie ma planów wyprowadzenia starostwa ze Świdnika.
– Siedziba starostwa była i będzie w Świdniku – mówi Osina. – Nie widziałbym możliwości trwania w koalicji, która by chciała je przenosić, ale na szczęście nikt takich planów nie ma.
Starosta Dariusz Kołodziejczyk przyznaje, że również widział ankietę, ale nie odbiera jej jako przejawu złośliwości.
– Cieszę się, że ktoś nas promuje – komentuje starosta Kołodziejczyk. – Nie przewidujemy przenoszenia starostwa poza granice Świdnika. W gminach działają wydziału zamiejscowe. Ich mieszkańcy mogą na miejscu korzystać z wydziałów komunikacji, budownictwa i geodezji oraz urzędu pracy, więc bezrobotni nie muszą jeździć do Świdnika, aby podpisać listę. Wójtowie wynajmują nam pomieszczenia bezpłatnie i chętnie widzieliby u siebie jeszcze kolejne powiatowe instytucje, ale uważam, że siedziba starostwa powinna zostać tu, gdzie jest. To miejsce logistycznie jest najbardziej optymalnie, tym bardziej, że w Świdniku mieszka prawie połowa mieszkańców powiatu. Wyślemy miastu odpowiedź na piśmie i na pewno znajdzie się w nim zaproszenie do negocjacji. Uważam, że nie ma sytuacji nie do rozwiązania i wierzę, że uda się nam wypracować rozwiązanie. Co prawda mamy swoją nieruchomość przy ul. Lotników Polskich 1, ale znajdują się tam sanepid, inspektorat weterynarii, policja, urząd pracy i nadzór budowlany, czyli służby i instytucje potrzebne mieszkańcom. Uważam, że nie ma potrzeby zmieniania ich lokalizacji.
Starosta dodaje, że dziś nie byłoby plotek o przeprowadzce i podwyżki czynszu, gdyby poprzednie władze powiatu wykupiły część nieruchomości przy Niepodległości 13.
– Kilkanaście lat temu była możliwość wykupienia na drodze przetargu jednego skrzydła budynku. Dziwię się, że moi poprzednicy do niego nie przystąpili. Ja na ich miejscu na pewno bym to zrobił – dodaje Kołodziejczyk. (w)