Przesiadka z „żółtków” z uciążliwościami

– Wraca linia 88, ale w zmienionej wersji – poinformował w ubiegłym tygodniu świdnicki magistrat. Pasażerowie jednak nie są zadowoleni z tego, bo jak mówią, nadal będą musieli się przesiadać.


Z końcem ubiegłego roku obsługująca ok. 50 kursów na trasie Świdnik-Lublin linia 88 zawiesiła swoją działalność. Mieszkańcy nie ukrywali, że dla nich to duża strata i poważne utrudnienie, bo „88” dojeżdżała do wielu szkół i w okolice miasteczka akademickiego.
– Aby dotrzeć w te same miejsca musimy się przesiadać. Nie chodzi nawet o pieniądze, które trzeba wydać na drugi bilet, ale o czas. Konieczność przesiadki wydłuża czas dotarcia do szkoły czy pracy nawet o kilkadziesiąt minut – skarżyli się nasi czytelnicy.
Mieszkańcy Świdnika postanowili walczyć o przywrócenie linii 88. Wysyłali do Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta pisma z prośbą o podjęcie interwencji w tej sprawie. Odbyły się spotkania z przedstawicielami MPK, ZTM, miasta i powiatu. W ubiegłym tygodniu Urząd Miasta Świdnik poinformował, że linia będzie reaktywowana, ale w nowym kształcie. Będzie obsługiwana przez nowego przewoźnika, a jej trasa częściowo pokryje się z trasą dawnej 88. W Świdniku będą to ul. Niepodległości, Okulickiego i Racławicka, Jana Pawła II, Witosa, skąd trasa Drogą Męczenników Majdanka pobiegnie do Lublina.
ZTM w Lublinie nie chce wpuszczać do miasta nowej linii 88, tłumacząc, że na przystankach jest już i tak ciasno. Zaproponował dwa miejsca, w których autobusy kończyłyby kurs – przy głównym dworcu kolejowym i dworcu PKS przy zamku lubelskim.
Świdnicki magistrat przyznaje, że stanowisko ZTM go nie dziwi, bo wpisuje się w ogólnopolską tendencję systemu obsługującego miasto. W myśl takich rozwiązać mieszkańcy z peryferii aglomeracji dojeżdżają do jej granic, przesiadają się i jadą dalej do centrum.
– Czekamy na ostateczne ustalenia, które MPK nam zaproponuje, jeśli chodzi o dokładną trasę przejazdu i określenie miejsc docelowych w Lublinie. Nastąpi to lada dzień – mówi Andrzej Radek zastępca burmistrza Świdnika.
Świdniczan dojeżdżających do Lublina takie rozwiązanie jednak nie satysfakcjonuje.
– W zasadzie oznacza to tyle, że nic się nie zmieni. Nadal będziemy zmuszeni się przesiadać – mówią.
Zapowiadane są też inne zmiany. Zarząd Transportu Miejskiego, złożył wniosek, alby linie obsługujące trasę Świdnik-Lublin, czyli 55, 5, 35 miały w ofercie tzw. bilet turystyczny. Bilet 24-godzinny, z możliwością przesiadania się do innych autobusów, ma kosztować 13 zł (normalny), 6,50 zł (ulgowy). Bilet turystyczny 72-godzinny ma kosztować 22 zł i 11 zł (ulgowy). Propozycja ta ma być również powiązana z możliwością uzyskania zniżek na wejściówki do różnych instytucji kultury. Kolejna zmiana proponowana przez ZTM to wprowadzenie stuprocentowych ulg dla osób represjonowanych w stanie wojennym. Zmiany te mają być wprowadzone w kwietniu, o ile Rada Miasta Lublin poprze projekt uchwały w tej sprawie. (w)