Przespał wypadek?

Na prostym odcinku samochód zjechał z trasy i uderzył w skarpę. Kierowca nie doznał obrażeń, ale po wypadku był nieprzytomny. Od alkoholu. Razem z pijanym synem jechała jego równie pijana matka.

Według szacunków specjalistów 5 promili to stężenie we krwi, które powinno się zakończyć zgonem. 31-latek miał niewiele mniej, gdy we wtorkowe popołudnie (6 września) wsiadał za kierownicę suzuki. Razem z nim autem podróżowała jego równie pijana matka (52 lata).

– W pewnej chwili, w miejscowości Chutcze w gminie Sawin, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi do rowu i uderzył w skarpę – mówi kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Gdy na miejsce przyjechało pogotowie, 31-latek był nieprzytomny. Tyle że mężczyźnie nic nie dolegało – spał po tak dużej ilości wypitego alkoholu. Późniejsze badanie wykazało u niego blisko 3,8 promila. W wyniku wypadku ucierpiała jego nietrzeźwa matka. Karetka przetransportowała do szpitala pacjentkę z obrażeniami ciała. Synem kobiety zajęli się policjanci. – Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a samochód, którym jechał, zabrał z terenu prywatnej posesji bez zgody właściciela. Policjanci zatrzymali mężczyznę. Po wytrzeźwieniu były z jego udziałem wykonywane dalsze czynności procesowe – dodaje komisarz Czyż. (pc)