Prześwietlą kontenery Suk-Polu

Mieszkańcy chcą, by odpowiednie służby sprawdziły, co kryją kontenery stojące na jednej z posesji przy ul. Deszczowej

Mieszkańcy ulic Deszczowej i Głównej w Lublinie biją na alarm. Boją się, że na jednej z pobliskich posesji inwestor składuje śmieci, czego dowodem mają być znajdujące się tam kontenery. Firma Suk-Pol, o którą chodzi, odpowiada, że służą one do gromadzenia gruzu, a na miejscu powstaje wyłącznie budynek mieszkalny z garażem. Sprawie przyjrzy się Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.


O sprawie zaczęło być głośno przed dwoma tygodniami. Mieszkańcy ulic Głównej i Deszczowej zaczęli dostrzegać, że na jedną z sąsiednich działek podjeżdża coraz więcej ciężarówek z kontenerami. – Dojeżdżają od serwisówki przy al. Solidarności. Mówi się o tym od ponad miesiąca. Nagle pojawiło się u mnie więcej much niż zwykle. Nie wierzę, że to przypadek – mówi jedna z mieszkanek ulicy Deszczowej, która podpisała się pod sprzeciwem. – Wkrada się niepokój. Oprotestujemy pomysł usytuowania tu spalarni śmieci. To za bardzo uciążliwa inwestycja.

Straż Miejska: kontrola wykazał obecność śmieci

Na miejscu pojawił się patrol Straży Miejskiej.– Zgłoszenie otrzymaliśmy 4 sierpnia, tego samego dnia na miejsce udał się patrol. Stwierdziliśmy obecność dwóch kontenerów z frakcją suchą, odpady zmieszane, pryzmę. Po dokumentacji fotograficznej zawiadomiliśmy Urząd Marszałkowski, Wydział Ochrony Środowiska i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – informuje Ryszarda Bańka ze Straży Miejskiej w Lublinie.
Na miejscu w czwartek zauważyliśmy kilka kontenerów. Z tabliczki na posesji wynika, że powstaje tu „budynek mieszkalny z częścią garażową z instalacjami”. Dookoła posesji znajdowało się sporo kamieni i gruzu.
Nie nam pozwolono wejść i fotografować.

Właściciel: to nasz gruz

O sprawę zapytaliśmy właściciela firmy Suk-Pol. Dementuje on pogłoski o spalaniu tu śmieci. – To głupstwa. Żadnej spalarni śmieci nie planuję. W kontenerach gromadzimy swój gruz. Planuję tu wyłącznie to, co napisane na tablicy informacyjnej, czyli dom z budynkiem garażowym – komentuje.
W ratuszu dowiedzieliśmy się jednak, że inwestor starał się od ubiegłego roku o pozwolenie na zbieranie odpadów przy posesjach Deszczowa 17b i 19b, na własny wniosek zawiesił jednak postępowanie.

Inspektor skontroluje działkę…

Sprawie przyjrzy się teraz Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. Jeśli potwierdzi dalszą obecność śmieci, do akcji wkroczy miejski Wydział Ochrony Środowiska. – WIOŚ zapowiedział przeprowadzenie kontroli firmy w najbliższym tygodniu. Kontrola nie może być prowadzona przez dwa organy na raz. W związku z czym, jeśli odpady nie zostaną usunięte z działki, Wydział Ochrony Środowiska podejmie dalsze kroki związane z wydaniem decyzji na usunięcie odpadów. Urząd Miasta może prowadzić sprawy administracyjne – mówi Joanna Bobowska z biura prasowego ratusza.
Dowiedzieliśmy się również, że i z samą budową budynku mieszkalnego z częścią garażową właściciel nieco się pospieszył. Za chwilę będzie miał na głowie kolejną instytucję nadzoru. – W tym roku zostało wydane pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego z  częścią garażową, jednak nie jest ono jeszcze prawomocne. Czekamy na rozstrzygnięcie złożonego odwołania. Mimo to właściciel rozpoczął budowę przed uprawomocnieniem się decyzji, o czym został powiadomiony nadzór budowlany, w którego kompetencjach są dalsze kroki w tej sprawie – dodaje Joanna Bobowska.
BARTŁOMIEJ CHUDY