Prześwietlili świetlicę

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak pracują szkolne świetlice. Pod lupę wzięła kilkadziesiąt podstawówek z różnych części kraju. Na liście skontrolowanych placówek znalazła się także Szkoła Podstawowa nr 7 w Świdniku. Jak wypadła?


Kontrola NIK-u miała dać odpowiedź na pytanie, czy w świetlicach dobrze opiekują się dziećmi, czy uwzględnione są potrzeby i zainteresowania uczniów i zapewniane jest im coś więcej, niż tylko miejsce do przeczekania i odrobienia lekcji.
W ocenie NIK w większości skontrolowanych szkół zapewniano dzieciom właściwą opiekę. Gorzej jest, jeśli chodzi o możliwość uczestniczenia w zajęciach rozwijających indywidualne zainteresowania i pasje. Kontrolerzy stwierdzili, że plany pracy świetlic często nie są dostosowane do potrzeb uczniów. Pozostałe uchybienia dotyczyły m.in. przekroczenia liczby dzieci przypadających na jednego opiekuna czy ciasnoty.
Wśród skontrolowanych placówek znalazła się także Szkoła Podstawowa nr 7 w Świdniku. Na tle innych placówek wypadła całkiem dobrze. Pracownicy NIK docenili, że świdnicka szkoła jako jedna z nielicznych zbiera informacje o oczekiwaniach uczniów wobec świetlicy – np. poprzez ankiety.
– Kontrola trwała ponad miesiąc. Była bardzo szczegółowa i powiem szczerze, że byliśmy lekko przerażeni jej dokładnością. Jej wyniki są dla nas satysfakcjonujące, bo pokazują, że nasza świetlica to nie „przechowalnia” dzieci, ale że realizujemy bardzo dużo zajęć – począwszy od artystycznych, po sportowe w hali, na placu zabaw i boiskach, po zajęcia komputerowe – mówi Piotr Bogusz, dyrektor „Siódemki”.
Kontrolerzy jako wielki atut szkoły wskazali, że zajęcia świetlicowe odbywają się w salach oddziałów montessoriańskich, dzięki czemu dzieci mają możliwość korzystania z pomocy i wyposażenia tych sal. Mogą korzystać także z pomocy nauczycieli specjalizujących się w tej metodzie, którzy mają na świetlicy dyżury.
– Jedyną uwagą było wprowadzenie pewnej „elektronizacji” czasu pobytu dzieci w świetlicy. Wychodzimy temu naprzeciw. W tym roku wprowadzamy w szkole dziennik elektroniczny. Z czasem będzie on także w świetlicy – mówi P. Bogusz. (w)