Przeszarżował

37-latka poniosła fantazja. Jechał za szybko i w Wierzchowinach (gmina Siennica Różana) rozbił auto na przydrożnej barierce. Szczęście w nieszczęściu, że nic mu się nie stało.

Do zdarzenia doszło 17 września ok. 17.00 w Wierzchowinach. – Kierujący Fordem 37-letni mieszkaniec Zamościa nie dostosował prędkości do warunków jazdy, stracił panowanie nad autem, uderzył w metalową barierkę i wypadł z drogi – opowiada Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Na miejscu szybko pojawiła się karetka pogotowia, ale okazało się, że mężczyźnie nic nie jest. 37-latek był trzeźwy. Dostał mandat i punkty karne. Rozbitego Forda pomogli wyciągnąć z pobocza strażacy z OSP w Siennicy Różanej. (kg)