Przetargów jak nie było, tak nie ma

Już marzec, a miasto i Zarząd Dróg Miejskich nie ogłosiły ani jednego przetargu na roboty drogowe. Tylko w samym budżecie obywatelskim ujęto remont kilku dróg i chodników. Wydaje się, że zwlekanie nie ma sensu, bo z każdym dniem oferowane przez wykonawców ceny mogą być wyższe…

W poprzednich latach o tej porze Zarząd Dróg Miejskich miał już rozstrzygniętych kilka przetargów na roboty drogowe, a kolejne były ogłoszone. W tegorocznym budżecie Chełma nie brakuje osiedlowych inwestycji, które mają być zrealizowane w ramach budżetu obywatelskiego. Na nowe nakładki asfaltowe czekają mieszkańcy ul. Skłodowskiej-Curie czy Reymonta. W planach był też remont drogi przy al. Żołnierzy I AWP za budynkiem poczty oraz ul. Wirskiego na odcinku od Karłowicza do garaży.

Ujęte są też inwestycje przy szkołach, jak choćby „Naukowy plac zabaw” przy SP nr 8. Póki co jednak ani miasto, ani Zarząd Dróg Miejskich nie ogłosiły ani jednego przetargu. Dalsze zwlekanie może skończyć się tym, że oferowane przez wykonawców ceny przewyższą kosztorys inwestorski. Firmy szukają zleceń i gdy je znajdą, mogą też nie przystąpić do przetargu. Tak było w ubiegłym roku, kiedy to nie udało się znaleźć wykonawców na kilka miejskich inwestycji, w tym m.in. przebudowę ul. Waśniewskiego, czy drugi etap budowy ul. Krańcowej.

Wiceprezydent Chełma Artur Juszczak twierdzi, że brak przetargów to wynik reorganizacji urzędu miasta. – Mimo że regulamin organizacyjny wszedł w życie ponad miesiąc temu, to potrzebujemy czasu, by cały magistrat funkcjonował tak, jak tego oczekują mieszkańcy – mówi. – Ponadto mamy skromną obsadę działu zajmującego się zamówieniami publicznymi. Chcemy go zwiększyć. Sprawdzamy też zaplanowane inwestycje, czy zostały właściwie oszacowane.

Dużo uwagi poświęcamy pracom przygotowawczym dotyczącym przebudowy krajowej „Dwunastki” w granicach miasta. Przypomnę też, że w połowie roku zostanie zlikwidowany Zarząd Dróg Miejskich. Liczymy, że na przełomie marca i kwietnia ogłosimy pierwsze przetargi. Mamy świadomość, iż oferowane przez potencjalnych wykonawców ceny mogą być wyższe od kosztorysu, ale nie byliśmy w stanie ruszyć z zamówieniami wcześniej – mówi A. Juszczak. (s)