Przewodnicząca odda 20 tysięcy?

Gmina Sawin zażądała od Joanny Rzepeckiej, przewodniczącej rady gminy, zwrotu ponad 20 tys. zł niesłusznie pobranego wynagrodzenia, gdy ta pracowała w miejscowym Zespole Szkół jako nauczyciel języka niemieckiego. Rzepecka nie miała odpowiednich kwalifikacji, by uczyć tego przedmiotu, a w dodatku, zdaniem gminnych urzędników, uzyskała bezprawnie awans zawodowy z nauczyciela kontraktowego na mianowanego, co wiązało się z podwyżką pensji.

Głośno wokół Joanny Rzepeckiej, przewodniczącej rady gminy Sawin, zrobiło się ponad rok temu, gdy wyszło na jaw, że bez odpowiednich kwalifikacji uczy języka niemieckiego w miejscowym gimnazjum, wchodzącym w skład Zespołu Szkół. Rzepecka z wykształcenia jest magistrem administracji, a poza tym ukończyła studia podyplomowe z języka niemieckiego. Uczęszczała też na kurs pedagogiczny dla czynnych zawodowo nauczycieli, zdobywając tym samym kwalifikacje do pracy w szkole. W 2002 roku uzyskała certyfikat, który pozwolił jej uczyć w klasach gimnazjalnych.
W 2009 roku zmieniły się przepisy. Minister edukacji narodowej wydał nowe rozporządzenie, określające szczegółowe kwalifikacje wymagane od nauczycieli, wskazując przede wszystkim poziom wykształcenia i jego zakres, w odniesieniu do poszczególnych typów szkół. W dokumencie zawarte były również warunki uzyskiwania kwalifikacji do nauczania języków obcych, poprzez egzaminy znajomości języka i ich wykaz. Minister dał wszystkim nauczycielom prawie półtora roku na uzupełnienie kwalifikacji, uściślając m.in. liczbę godzin poszczególnych kursów, na jakie pedagodzy mieliby uczęszczać. Określił również, jakie certyfikaty muszą posiadać germaniści, by nadal uczyć niemieckiego w gimnazjum. Nauczyciele na tym poziomie kształcenia musieli legitymować się co najmniej zaawansowaną znajomością języka. Rzepecka żadnego z wymienionych przez ministra certyfikatów nie posiadała. By nadal mogła uczyć tego przedmiotu, dyrektor szkoły w Sawinie w 2009 roku powinien poinformować ją, że jeśli nie uzupełni kwalifikacji, nie będzie mógł jej uwzględnić w arkuszu organizacyjnym na kolejny rok szkolny. Grzegorz Świca tego jednak nie uczynił, a sama Rzepecka na kurs się nie zapisała. To nie wszystko. Powołana przez poprzedniego wójta gminy Sawin, Andrzeja Mazura, komisja do spraw awansu zawodowego przyznała przewodniczącej tytuł nauczyciela mianowanego, choć nie powinna tego zrobić, bo Rzepecka, ubiegała się o awans bez wymaganych kwalifikacji. Według radców prawnych gminy Sawin, obecna przewodnicząca rady gminy od roku szkolnego 2010/2011 nie powinna uczyć niemieckiego w gimnazjum, ani też używać tytułu nauczyciel mianowany. Dyrektor ZS w Sawinie Grzegorz Świca nie miał wyjścia i w lutym minionego roku musiał zwolnić Rzepecką z pracy. Przewodnicząca odwołała się do sądu pracy, żądała przywrócenia do pracy, ale i w pierwszej, i w drugiej instancji przegrała.
– Znając ostateczny wyrok sądu, postanowiliśmy wezwać panią Rzepecką do zwrotu części niesłusznie otrzymanego wynagrodzenia – mówi Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin. – Chodzi o różnicę w poborach, jaka występuje między pensją nauczyciela kontraktowego a wynagrodzeniem nauczyciela mianowanego. Wyliczyliśmy, że przewodnicząca za swoje ostatnie trzy lata pracy powinna zwrócić do budżetu gminy ponad 20 tys. zł. Pismo w tej sprawie zostało już do niej wysłane. Wystąpimy też do kuratorium oświaty w Lublinie z wnioskiem o sprawdzenie całej dokumentacji, związanej z awansem zawodowym pani Rzepeckiej. (ptr)