Przy okazji wycięli dyrektorów

Od nowego roku szkolnego, podległe Starostwu Powiatowemu, Zespół Szkół nr 1 w Świdniku i Zespół Szkół w Trawnikach będą mieć nowych dyrektorów. Nie było konkursów, bo zarząd powiatu skorzystał z możliwości jakie daje tzw. specustawa covidowa. Kadrowe zmiany szykują się także w Powiatowym Centrum Edukacji Zawodowej, gdzie od września, ku zaskoczeniu grona pedagogicznego, ma pojawić się nowy wicedyrektor.


Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Świdnickiego sporo uwagi poświęcono tematowi oświaty. Była mowa o trwającym naborze do szkół i przewidywanej od września liczbie uczniów. Podjęto także uchwałę w sprawie utworzenia w Zespole Szkół nr 1 im. C. K. Norwida w Świdniku Branżowej Szkoły II stopnia, która pozwoli uczniom na podnoszenie kwalifikacji zawodowych. Sporą część obrad poświęcono także kadrowym zmianom, jakie od nowego roku szkolnego czekają powiatowe placówki oświatowe.

Odnosząc się do przedstawionego przez starostę Łukasza Reszkę sprawozdania radny Dariusz Kołodziejczyk (PSL) pytał, komu powierzono pełnienie obowiązków dyrektora Zespołu Szkół w Trawnikach.

Radosław Brzózka, członek zarządu powiatu odpowiedzialny za sprawy edukacji wyjaśniał, że od września p.o. dyrektora będzie Elżbieta Kulisz, obecnie nauczyciel, a wcześniej wieloletnia dyrektor tej szkoły. Starostwo nie ogłaszało konkursu na stanowisko dyrektora, tylko skorzystało z przepisu rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 20 marca br., w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, który pozwala powierzyć obowiązki dyrektora, któremu upływa kadencja, wicedyrektorowi lub osobie z grona pedagogicznego na czas nie dłuży niż do 31 sierpnia 2021 r.

Radny Kołodziejczyk chciał wiedzieć, czy obecna dyrektor zespołu, Katarzyna Balcerek, której z końcem przyszłego miesiąca wygasza kadencja, nie wyrażała dalszej chęci kierowania szkołą. – Pani dyrektor Balcerek wyrażała gotowość i zarząd brał to pod uwagę. Jednak po przeanalizowaniu sytuacji podjął decyzję o powierzeniu obowiązku dyrektora uprzedniej dyrektor. Pamiętajmy, że mówimy o zastosowaniu przepisów przejściowych, które przestaną obowiązywać po tym roku szkolnym i wówczas, jeśli epidemia się nie przedłuży, przeprowadzony zostanie konkurs – wyjaśniał R. Brzózka.

Nowego dyrektora na zasadach specustawy covidowej będzie miał także Zespół Szkół nr 1 w Świdniku. Krzysztofa Gałana zastąpi obecna wicedyrektor Renata Maziarz.

Zmiany kadrowe szykują się także w Powiatowym Centrum Edukacji w Świdniku. Od nowego roku szkolnego do kadry zarządzającej palcówką: dyrektor Anny Goral i jej zastępcy Janusza Maruszaka ma ponoć dołączyć nowy wicedyrektor do spraw technicznych. Podczas sesji radna Elżbieta Migut (KO), która jest także nauczycielem w PCEZ mówiła, że rada pedagogiczna na swoim posiedzeniu została poproszona o zaopiniowanie kandydatury na stanowisko nowego wicedyrektora.

Ma nim zostać nauczyciel informatyki i były wicedyrektor z jednej ze świdnickich podstawówek, który w czasie zdalnego nauczania pracował również w PCEZ. Nauczyciele placówki byli zaskoczeni, że od września przybędzie wicedyrektorów. – Moje wątpliwości budzi m.in. fakt, że w statucie szkoły mamy wymienione stanowisko jednego wicedyrektora, a określenie dyrektor techniczny w ogóle nie występuje. Nie chce wchodzić w niuanse polityki, ale wnioski nasuwają się same. Do tej pory PCEZ było wymieniane jako jedna z bardziej kosztownych szkół. Działania powiatu zmierzały do tego, aby zwiększać liczebność klas i unikać podziałów na grupy.

Zlikwidowano etat psychologa, zmniejszono wymiar pracy pedagogowi szkolnemu, biblioteka pracuje na pół etatu, doradca zawodowy również ma okrojony wymiar czasu pracy, nie wspominając już o nauce zawodu przy maszynach, gdzie nadmierna ilość grup stwarza zagrożenie pod kątem bhp. Z jednej strony szukamy oszczędności, na czym cierpi proces edukacyjny i wychowawczy, z drugiej zarząd sugeruje gronu pedagogicznemu utworzenie kolejnego stanowiska z dodatkiem funkcyjnym. Jest to dla mnie sprawa oburzająca. Uważam, że nie możemy spokojnie przyjmować takiego postępowania – mówiła podczas sesji E. Migut.

– Jeżeli posiada pani wiedzę, że cierpi proces edukacyjny i wychowawczy, to proszę o jasną informację, które decyzje zarządu powiatu, dyrektora szkoły, czy innych organów są tego źródłem, ponieważ moją pierwszorzędną troską jest to, żeby te procesy przebiegały właściwie, zwłaszcza w zakresie związanym z finansowaniem czy organizacją pracy szkół.

Proszę o precyzyjną informację, bo formułowanie takich stwierdzeń może być bardzo krzywdzące – odpowiadał radnej R. Brzózka, dodając, że jej wypowiedź jest bezprzedmiotowa, bo zarząd nie zajmował się żadną ze spraw, jakie zawarła w swojej wypowiedzi. R. Brzózka przyznał również, że jako członek zarządu prowadzi wiele roboczych rozmów, ale powaga nakazuje mu, aby na oficjalnych gremiach informować o oficjalnych rozstrzygnięciach, a nie o kwestiach, które są na etapie opinii.

Poprosiliśmy starostwo o informację, czy rzeczywiście planowane jest powołanie nowego wicedyrektora i kto ewentualnie obejmie to stanowisko. – „Zarząd Powiatu blisko współpracuje ze wszystkimi dyrektorami jednostek oświatowych. Pani dyrektor Anna Goral od lat skutecznie zarządza największą ze szkół powiatowych. Podobnie jaki i inne szkoły, doświadczyła ostatnio wyzwań w stosowaniu technologii w zdalnym nauczaniu. W ostatnich miesiącach w roboczych kontaktach z Anną Goral dowiedzieliśmy się o tym, że chce przygotować nauczyciela do pełnienia funkcji wicedyrektora.

Obecnie zadanie to pełni doświadczony nauczyciel, który jest osobą w wieku emerytalnym. Pierwotny plan pani dyrektor w tej kwestii z przyczyn losowych nie został zrealizowany. Dowiedzieliśmy się, że ważnymi dla pani dyrektor kryteriami doboru osoby do tej roli są: kompetencje i doświadczenie w stosowaniu technologii informacyjno-komunikacyjnych w zarządzaniu oświatą i doświadczenie w roli wicedyrektora.

Ze zrozumieniem przyjmujemy, że pojawiła się kandydatura pracującego od kilku miesięcy w PCEZ absolwenta tej szkoły, z doświadczeniem w roli wicedyrektora, który ma kompetencje i doświadczenie w stosowaniu technologii informacyjno-komunikacyjnej w edukacji i w zarządzaniu nią, współtworzył dobre praktyki w tym zakresie w oświacie miasta Świdnika.

Respektując kompetencje pani dyrektor do powołania osoby na funkcję wicedyrektora Zarząd Powiatu wspiera Annę Goral w trudnych decyzjach dotyczących zarządzania szkołą. Mamy przekonanie, że decyzje pani dyrektor są i pozostaną optymalne” – czytamy w informacji przesłanej ze starostwa. Nazwiska nowego wicedyrektora Zarząd Powiatu nie podaje, ale jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, tą osobą ma być Łukasz Krzyżanowski, nauczyciel informatyk zatrudniony w SP nr 3 w Świdniku, który w ostatnich wyborach samorządowych kandydował do rady miasta z listy burmistrza Waldemara Jaksona.

Mniej etatów w PCEZ

Powiatowi radni dyskutowali również na temat planowanej od września ilości etatów w poszczególnych szkołach. Radna Edyta Lipniowiecka (Świdnik Wspólna Sprawa) pytała, z czego wynika zmniejszenie planowanego stanu zatrudnienia kadry pedagogicznej w PCEZ w 2020 r. w stosunku do 2019 r. Zarząd powiatu wyjaśniał, że liczba poszczególnych godzin do obsadzenia w szkołach nieznacznie zmalała, a przedstawione dane wynikają także z zakładanego, choć realnie pomyślanego, naboru do szkół. Ostatecznie te założenia zostaną zweryfikowane, kiedy zakończy się rekrutacja do szkół.

Radny Jakub Osina (ŚWS) zauważył, że nie jest to nieznaczne zmniejszenie etatów, bo w PCEZ ma być ich mniej o 8,3. – Wynika to z tego, że języków obcych w PCEZ uczymy w grupach 24 i więcej osobowych. Na lekcjach religii uczniowie są łączeni w grupy międzyoddziałowe i między poziomami: na tej samej lekcji są np. uczniowie z klas pierwszych i drugich, żeby tylko zmniejszyć ilość godzin, za które trzeba zapłacić nauczycielom; wf też odbywa się bez podziału na grupy, chłopcy ćwiczą z dziewczętami. To wszystko generuje spadek liczby etatów i utrudnia pracę nauczycielom i uczniom – mówiła radna Migut.

– Wiąże się to z oszczędnym projektowaniem klas pierwszych, a w przypadku PCEZ dotyczy również racjonalizacji funkcjonowania klas programowo wyższych i to opisała dość stronniczo radna Migut – odpowiadał radnym R. Brzózka. – Zawsze jest pewne napięcie między oczekiwaniami nauczyciela, a racjonalnością ekonomiczną, ale też efektywnością procesu dydaktycznego. Pamiętam taką rozmowę z panią radną na komisji, gdzie zgadzaliśmy się w tym, że grupy o liczebności 5-7 uczniów, a z takimi grupami mieliśmy do czynienia w PCEZ, oznaczają często całkowite zaburzenie procesu dydaktycznego. Wprowadzane zmiany powodują, że ta liczba w odniesieniu do PCEZ jest większa, niż w odniesieniu do innych szkół.

Osina zauważył, że wyraźny spadek etatów dotyczy tylko jednej szkoły.- I to tej, która – o czym wcześniej słyszeliśmy – ma zyskać nowego wicedyrektora od spraw technicznych. Jeśli tak, to coś tu nie gra – zastanawiał się radny ŚWS. – Podałem bardzo jasną regułę postępowania dotyczącą wszystkich szkół jak i specyficzną sytuację PCEZ.

Taka natarczywość w pana pytaniach zmusza mnie do powiedzenia, że te nieracjonalne rozwiązania, które przyszło nam w tej chwili korygować, nie powstały po listopadzie 2018 roku, tylko przed i teraz przywracany jest stan, jaki przyświeca odpowiedzialnemu zarządzającemu, a więc racjonalności wykorzystania pracy nauczycieli w tej szkole. Funkcjonowanie grup o liczebności 5, 7, 9 uczniów jest nieracjonalne zarówno ekonomicznie jak i z punktu widzenia korzyści, jaką odnoszą uczniowie na zajęciach prowadzonych w tak małych grupach – zakończył dyskusję R. Brzózka. (w)