Przyczajony, ukryty, złapany

Po włączeniu się alarmu złodziej ukrył się za workami z ziemią i liczył na cud. Tyle że ten nie nastąpił. 34-latek odpowie za podwójny włam do „Majstra”.

W niedzielę (4 listopada) dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o kradzieży z włamaniem do jednego z marketów budowlanych w Chełmie. Z relacji pokrzywdzonych wynikało, że skradziona została kasetka z zawartością pieniędzy. Dwa dni później (7 listopada) w tym samym sklepie doszło do kolejnego włamania.

– Tym razem na gorącym uczynku wpadł 34-letni chełmianin. Pracownicy ochrony znaleźli go w sklepie i przekazali interweniującym policjantom – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Złodziej przez przypadek uruchomił alarm, a gdy ten zaczął wyć i zlecieli się na miejsce pracownicy ochrony, 34-latek schował się za workami z ziemią i nawozem. Ochroniarz wyciągnął go jednak z kryjówki i przekazał policji. Funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany jest też sprawcą pierwszego skoku na „Majstra”.

– Pokrzywdzony oszacował łączną wartość strat na dwa tysiące złotych. 34-latkowi zostały już przedstawione zarzuty kradzieży z włamaniem i usiłowania kradzieży z włamaniem. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat dziesięciu – dodaje podkom. Czyż. (pc)