Przyczyna śmierci noworodka wciąż nieznana

Dziecko rodziny F., którego zakopane zwłoki odkryto w połowie września w gminie Wola Uhruska, najprawdopodobniej urodziło się martwe. Taką opinię wydali biegli po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Niestety, ze względu na bardzo posunięty rozkład ciała, nie udało się ustalić przyczyn jego śmierci. Wykluczono jedynie zgon spowodowany przez urazy mechaniczne.

 

Zwłoki noworodka płci żeńskiej odkopali policjanci. Stało się to po tym, jak pomoc społeczna zgłosiła podejrzenie, że pani F. najprawdopodobniej była w ciąży, ale przez długi czas nie zgłaszała się do urzędu, by zameldować dziecko. Niestety, potwierdziły się najgorsze przypuszczenia, bo na posesji rodziny F. znaleziono zakopane zwłoki noworodka. Po przesłuchaniu rodziców zarzuty znieważenia zwłok usłyszał ojciec dziewczynki.
W ubiegłym tygodniu do Prokuratury Rejonowej we Włodawie dotarły wyniki sekcji zwłok przeprowadzonej w zakładzie medycyny sądowej. – Oględziny i sekcja wykazały, że noworodek płci żeńskiej nie miał żadnych wad rozwojowych, ani zmian chorobowych – mówi Andrzej Matysiewicz, zastępca Prokuratora Rejonowego we Włodawie. – Był też normalnie rozwinięty. Biegły ze względu na brak jakichkolwiek obrażeń mechanicznych stwierdził, że dziecko najprawdopodobniej urodziło się martwe, choć przyczyny zgonu nie dało się określić, a to przez fakt, że ciało znajdowało się już w bardzo posuniętym stadium rozkładu. Powołaliśmy więc kolejnego biegłego i zleciliśmy opracowanie opinii uzupełniającej w zakresie badań histopatologicznych. Zanim nie poznamy ich wyników, kwalifikacja czynu popełnionego przez ojca tego dziecka nie zostanie zmieniona – dodaje Matysiewicz. (bm)