Przytul się do drzewa

Do Chełma powoli dociera nowy trend – czerpanie siły z lasu. Widok przytulających się do drzew ludzi w Kumowej Dolinie powoli przestaje dziwić. Sympatyków jest coraz więcej, bo drzewa leczą.

Jedni do lasu wybierają się na grzyby, inni na spacer, a jeszcze inni, by się poprzytulać. I choć widok grupki chełmian otulających rękami drzewo w Kumowej Dolinie zaskoczył naszego Czytelnika, powoli staje się on coraz częstszy.

Drzewoterapia (lub inaczej silwoterapia) to naturalna metoda wspierająca leczenie organizmu poprzez przebywanie pośród drzew. Według naukowców pomaga w leczeniu depresji i zaburzeń związanych ze starzeniem się. To dlatego, że rośliny pochłaniają szkodliwe substancje, w zamian wytwarzając te korzystne dla człowieka (parę wodną i olejki eteryczne, z których od lat korzysta medycyna naturalna). Przy czerpaniu siły z lasu najważniejszy jest jednak odpowiedni wybór drzewa. Musi być ono zdrowe, bez huby (unikać trzeba przede wszystkim suchych i nienaturalnie powykręcanych).

Zdaniem specjalistów zbawienny wpływ dla naszego organizmu ma przytulanie się do: brzozy (pozwala na wyciszenie i uwolnienie się od strachu, złości i negatywnych emocji, łagodzi napięcie mięśniowe, koi bóle reumatyczne, pobudza krążenie i metabolizm, a nawet przyspiesza leczenie zranień, oparzeń i ostrych bólów), dębu (królewskie drzewo wzmacnia psychikę, pobudza krążenie, relaksuje, przywraca witalność i pozytywnie nastraja), sosny (przeciwdziała zmęczeniu i zniechęceniu, działa bakteriobójczo), jodły (wspomaga układ oddechowy, pomaga na reumatyzm i artretyzm), lipy (przynosi spokój i koi nerwobóle) czy buku (usuwa stres, pomaga w chorobach nerek, gardła i krążenia). (pc)