Pułapki na poboczu

Ułożone na poboczach kamienie to nie rzadkość. Urzędnicy przypominają, że w pasie drogowym nie wolno nic stawiać na własną rękę.

– Co to za zwyczaj, że ludzie układają głazy na poboczach? – zastanawia się jeden z naszych czytelników. – W jednej miejscowości pod Chełmem widziałem są dwa takie absurdy: jeden niedaleko drugiego. Ludzie układają te kamienie po to, aby na trawnik przy posesji im samochodem nie wjeżdżano. Denerwuje mnie to, bo to przecież pas drogowy a nie ich własność. Nie myślą o tym, że może dojść do wypadku, gdy na przykład dziecko wybiegnie pod auto i kierowca będzie musiał zjechać na pobocze. Co jeśli wjedzie w te głazy-pułapki, coś mu się stanie albo uszkodzi sobie auto?
Grodzenie pasa drogowego kamieniami, betonowymi kręgami i wszystkim, co utrudnia przejazd to nie rzadkość. Jeśli na takiej przeszkodzie ktoś uszkodzi sobie auto odpowiedzialność ponosi zarządca drogi. Ale jeśli wskazana zostanie osoba, która ułożyła takie głazy, to ona może ponieść konsekwencje.
– W pasie drogowym nie można umieszczać nic bez wiedzy i zgody zarządcy drogi – mówi Ireneusz Krasowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury chełmskiego starostwa. – Zarządca w takiej sytuacji powinien zareagować. Chodzi tu o względu bezpieczeństwa. Kierowca, który ucierpi w takim zdarzeniu, ma prawo ubiegać się o odszkodowanie. (mo)