Puszcza nie dla prywaciarza

Grupa mieszkańców gminy Żmudź uznała, że zbiornik wodny w Puszczy nie powinien trafić w prywatne ręce. Zadeklarowała, że zajmie się jego utrzymaniem, jeśli gmina nie wystawi go na sprzedaż. Urzędnicy są za, ale decyzja należy do rady gminy.

Przez lata dzierżawcą ośrodka wypoczynkowego w Puszczy była parafia sw. Kazimierza w Chełmie. Czynsz był symboliczny, ale ośrodek miał dobrego gospodarza i tętnił życiem. Organizowano tam obozy dla młodzieży. Dwa lata temu parafia rozwiązała umowę z gminą, a nowym dzierżawcą ośrodka zostało Chełmskie Stowarzyszenie Wsparcia Bliźniego. Radni podnieśli czynsz do kilku tysięcy złotych. Nowy gospodarz miał kontynuować działalność poprzedniego, ale jesienią ub.r. też zrezygnował z dzierżawy. Samorządowcy uznali, że dysponują piękną infrastrukturą nad zalewem „Dębowy Las” i nie warto wydawać dodatkowo pieniędzy na utrzymanie Puszczy. Zdecydowano, że ośrodek pójdzie pod młotek. Nieruchomość podzielono na trzy części. Dwunastohektarowy zbiornik wodny oszacowano na 254 175,00 zł. Przyległe do niego dwie działki, wchodzące w skład ośrodka wypoczynkowego, wyceniono na 103 431,93 zł (1,1300 ha) oraz na 280 390,80 zł (5,0900 ha). Informacje te podano do publicznej wiadomości w wykazie nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży. To procedura przeprowadzana m.in. z myślą o tych, którzy mają pierwszeństwo w nabyciu nieruchomości. Ale pomysł sprzedaży zbiornika wodnego w Puszczy nie wszystkim się spodobał. Grupa blisko trzydziestu mieszkańców Klesztowa, Klesztowa Kolonii i Puszczy, w tym m.in. wędkarze, zadeklarowała urzędnikom na piśmie, że gotowa jest zająć się utrzymaniem i zagospodarowaniem zbiornika. Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź, z aprobatą przyjęła tę inicjatywę. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do radnych, ale urzędnikom nie wydaje się, aby stawali oni na przeszkodzie inicjatorom przedsięwzięcia.
– Cieszę się, że mieszkańcy zaangażowali się i wyszli z taką propozycją – mówi wójt Niezgoda. – Nie mam nic przeciwko, aby mogli nieodpłatnie korzystać ze zbiornika, ale w zamian będą musieli zadbać o jego właściwe utrzymanie, porządkowanie, wykaszanie. To będzie korzystne i dla mieszkańców, i dla gminy. Aby wcielić ten plan w życie, potrzebna jest jeszcze zgoda radnych.
Mieszkańcy już zakasali rękawy i wzięli się za porządki przy zbiorniku w Puszczy. W ciągu kilku dni wykonali tam kawał dobrej roboty. Urzędnicy biorą to za dobrą monetę i dowód na to, że to nie słomiany zapał. Pozostałe dwie działki, przylegające do zbiornika, będą – tak jak planowano – wystawione na sprzedaż. Punkt dotyczący wyrażenia przez radnych zgody na postulat mieszkańców dotyczący zalewu w Puszczy rozpatrywany będzie na najbliższej sesji Rady Gminy Żmudź.
Ze zbiornika w Puszczy korzystają głównie wędkarze. Nie przeprowadzano tam badań wody, dlatego oficjalnie nie jest on dopuszczony do kąpieli. (mo)