PZL pod lupą

Inspekcja pracy przyjrzała się warunkom, jakie panują na produkcji w PZL-Świdnik. Kontrola miała związek ze zdjęciem, które przed kilkunastoma dniami obiegło Internet, na którym widać, jak pracownicy zakładu klęczą przy swoich stanowiskach pracy.


Zdjęcie pracowników produkcji klęczących przy pracy opublikował na Facebooku Związek Zawodowy Inżynierów i Techników PZL-Świdnik. Jak się okazało, stare krzesła zostały zabrane pracownikom w związku ze „zmianą organizacją pracy”, a nowych jeszcze nie dostali.

A że stół, przy którym pracują, jest dla niektórych zbyt niski, musieli przyklęknąć. Zdjęcie błyskawicznie obiegło media, a zarząd PZL wydał w tej sprawie oficjalne oświadczenie, w którym zapewnił, że pracownicy nie mają nakazu pracy w pozycji klęczącej lub w „jakichkolwiek innych uwłaczających godności ludzkiej warunkach”. Zobowiązał się również do zweryfikowania i dostosowania tego typu stanowisk pracy do indywidualnych potrzeb pracowników.

Po publikacjach dotyczących klęczących pracowników OIP postanowiła przyjrzeć się warunkom pracy, jakie panują w PZL-Świdnik.

Jak poinformowała nas Katarzyna Fałek-Kurzyna z Okręgowego Inspektoratu Pracy Lublinie, w wyniku kontroli inspektor stwierdził nieprawidłowości polegające na tym, na w jednym z wydziałów stoły warsztatowe, na których prowadzony był montaż podzespołów, nie posiadały możliwości regulacji wysokości położenia blatu, co mogło stanowić uciążliwość dla pracowników.

Druga z ujawnionych nieprawidłowości dotyczy braku przedstawicieli pracowników w składzie komisji powołanej do „przeanalizowania prowadzonych prac montażu podzespołów w jednym z wydziałów zakładu i ustalenia czynności, które mogą być wykonywane przez pracowników w pozycji siedzącej, stojącej i stojącej z możliwością zajęcia pozycji siedzącej”. Wnioski z przeprowadzonej kontroli i wynikające z nich zalecenia zostały już przesłane do zakładu. (w)