PZL-Świdnik rozwija skrzydła

Po latach stagnacji, a nawet regresu związanego z kryzysem na rynku lotniczym wywołanym pandemią Covid-19 PZL-Świdnik nabiera wiatru w żagle. MON, po wybuchu wojny na Ukrainie, w końcu podpisał długo oczekiwany w Świdniku kontrakt na dostawę 32 śmigłowców AW149 dla polskiej armii. Spółka – będąca od 2010 roku własnością włoskiego koncernu Leonardo Helicopters – szykuje się do jego realizacji i w przyszłym roku planuje zwiększenie zatrudnienia. W perspektywie są kolejne rządowe zamówienia.

– Budowa 32 sztuk śmigłowców AW149 to oczywiście ważny kontrakt dla PZL-Świdnik, jak i dla regionu, a nawet szerzej, dla rozwoju krajowego przemysłu, dzięki temu, że inwestycje w przemyśle lotniczym są motorem napędzającym całą gospodarkę, tworzą miejsca pracy i pozwalają rozwijać się lokalnym dostawcom. PZL-Świdnik, w związku z zawartą umową uruchomi krajową linię produkcyjną tych nowych śmigłowców. Leonardo podejmie się dalszych inwestycji, ponad już poniesione nakłady, które od 2010 roku wzmacniały konkurencyjność PZL-Świdnik. Jest to ważny wkład w polski przemysł lotniczy i obronny, który jednocześnie zapewni stworzenie bazy logistycznej i zaplecza wsparcia technicznego dla polskiego AW149, zgodnie z zobowiązaniem PZL-Świdnik i Leonardo do zapewnienia Polsce korzyści przemysłowych – mówi Dariusz Szulc, rzecznik prasowy WSK „PZL-Świdnik” S.A.

Spółka podkreśla, że to właśnie w Świdniku ma być realizowany pełen zakres budowy nowych śmigłowców typu AW149, co jest możliwe właśnie dzięki zawarciu dużego kontraktu z MON. W związku z tym planowany jest także wzrost zatrudnienia, z aktualnego poziomu ok. 2,7 tys. osób. Dodatkowe osoby będą zatrudniane już w 2023 roku. Przedstawiciele PZL-Świdnik nie ukrywają też, że liczą na kolejne zamówienia ze strony polskiego rządu w najbliższych latach. Na całym świecie resorty obrony narodowej inwestują właśnie przede wszystkim w takie maszyny, które oferuje Leonardo i PZL-Świdnik.

– PZL-Świdnik ma pełne zdolności produkcyjne zgodnie z obecnymi i przyszłymi potrzebami wojska. W ramach nich możemy np. produkować kolejne śmigłowce AW149 lub mniejsze AW139. Nie jest to co prawda na razie przedmiotem rozmów z wojskiem, ale według naszej doktryny taki śmigłowiec może pełnić szereg zadań w operacjach wojskowych i wspierać ludność cywilną – podkreśla Dariusz Szulc.

Spółka uczestniczy także aktualnie w budowie 4 dużych śmigłowców typu AW101 dla potrzeb Marynarki Wojennej RP. Kontrakt ten jest bliski finalizacji i aktualnie czwarty śmigłowiec został już oblatany testowo w Yeovil (Wielka Brytania). Zgodnie z szacunkami sama Marynarka Wojenna potrzebuje pełnej eskadry maszyn tego typu. To oznacza potencjalną możliwość zakupu dla MW kolejnych 8-12 śmigłowców AW101.

– Według naszej doktryny śmigłowce AW101 doskonale wpisują się także w potrzeby wojsk aeromobilnych i sił lądowych, czego przykładem jest AW101 Merlin wykorzystywany w siłach zbrojnych Wielkiej Brytanii. Zakup śmigłowców AW101 mógłby stać się istotnym elementem modernizacji floty Sił Zbrojnych RP w związku z ograniczeniem dostępności części zamiennych dla dużych śmigłowców Mi-8/Mi-17 konstrukcji radzieckiej – dodaje Dariusz Szulc z WSK „PZL-Świdnik” S.A.

Zakłady w Świdniku liczą także na zdobycie umów w ramach prowadzonego przez Agencję Uzbrojenia MON programu pozyskania nowych wielozadaniowych śmigłowców pokładowych „Kondor” oraz modernizacji eksploatowanych przez Wojsko Polskie helikopterów W-3 Sokół, których producentem był sam PZL.

W ramach projektu „Kondor” armia ma zamiar pozyskać dla potrzeb Marynarki Wojennej maszyny mogące operować m.in. na budowanych nowych fregatach typu „Miecznik”. Dokładna liczba śmigłowców planowana do pozyskania nie jest jeszcze znana, ale mówi się o zakupie 4-8 sztuk tylko w kontekście programu „Miecznika”. Dużym atutem po stronie PZL-Świdnik jest interoperacyjność zgłoszonego wcześniej do tego programu śmigłowca typu AW159 z już wcześniej zamówionymi przez polską armię potężnymi AW101, który również jest pretendentem w tym programie. Finalny wybór platformy należy do Wojska Polskiego.

– PZL-Świdnik ma najlepszą ofertę śmigłowców morskich, dlatego liczymy na ten kontrakt. Przyjęcie floty śmigłowców AW159 lub AW101 umożliwiłoby polskim Siłom Zbrojnym odniesienie dalszych korzyści oraz pozyskanie wiedzy zdobytej przez jedną z wiodących światowych marynarek wojennych i sojuszników w NATO, Królewskiej Marynarki Wojennej Wielkiej Brytanii, która wykorzystuje już niezawodną parę śmigłowców morskich: AW101 i AW159. Używa ona śmigłowców AW101 Merlin w wariancie Mk2 w rolach wczesnego ostrzegania, zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych dla ochrony swoich nowych lotniskowców Queen Elizabeth oraz wariantu Mk4 tego śmigłowca do transportu żołnierzy i wsparcia służb bojowych podczas uderzeń na lądzie w ramach operacji amfibijnych. Z kolei AW159 Wildcat, działając z pokładów fregat i niszczycieli,  z którymi jest w pełni zintegrowany, jest preferowanym śmigłowcem do prowadzenia operacji szturmowych za pomocą swojego arsenału uzbrojenia samodzielnie lub podczas współpracy z AW101 Merlin Mk2. Współpracując z wariantem Mk4 Merlin, AW159 wykonuje też zadania zwiadu, nadzoru, wskazywania obiektów uderzeń i rozpoznania, a także dowodzenia i kontroli dla operacji desantowych. Połączone w działaniu, śmigłowce AW101 i AW159 stanowią potężną i skuteczną kombinację opcji, które wykorzystują dowódcy podczas realizacji złożonych operacji morskich – podkreśla Dariusz Szulc.

Z kolei, zgodnie z wcześniejszymi planami w ramach możliwego projektu modernizacji floty śmigłowców W-3 Sokół, prace mogłyby objąć około 40 maszyn tego typu. Podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach WSK „PZL-Świdnik” zaprezentował swoją propozycję dla tych wiropłatów, która wykorzystuje m.in. rozwiązania z nowoczesnego śmigłowca wielozadaniowego typu AW109. Nie są to jednak jedyne możliwe rozwiązania proponowane przez fabrykę.

MON podtrzymuje zainteresowanie modernizacją śmigłowców W-3 Sokół, które po niej stanowiłyby nowocześniejsze uzupełnienie nowo pozyskiwanych AW149 oraz S-70i Black Hawk produkowanych przez PZL Mielec. W sytuacji, kiedy z uwagi na działania wojenne Rosji w Ukrainie prawdopodobnie dojdzie do znacznego ograniczenia dostępności użytkowanych przez Wojsko Polskie śmigłowców konstrukcji radzieckiej, modernizacja popularnych „Sokołów” może stać się jednym z priorytetów dla Sił Zbrojnych RP.

– Wielokrotnie PZL-Świdnik przedstawiał swoją ofertę modernizacji i jest gotów na realizację zlecenia zgodnie z potrzebami i wymaganiami wojska. Na chwilę obecną nie możemy jednak ujawnić czy są prowadzone w tym kierunku konkretne rozmowy z wojskiem, ponieważ dane takie stanowią informację niejawną. Ewentualne terminy realizacji zostałyby ustalone w momencie zawarcia kontraktu i byłyby wynikiem oczekiwań ze strony Wojska Polskiego – kończy Dariusz Szulc.

Marek Kościuk