Rabuś „Małpa” zmienił branżę

Nosi pseudonim „Małpa”, bo potrafi błyskawicznie wdrapać się po balkonach nawet na szóste piętro. Cztery lata temu 39-letni Paweł M. został skazany za 124 włamania do mieszkań, jednak od pewnego czasu znów cieszył się wolnością. Ten czas postanowił wykorzystać na popełnianie zupełnie innych przestępstw.
Mężczyzna po wyjściu z więzienia nie wrócił do włamań, ale uznał, że zdobędzie szybkie i łatwe pieniądze jako diler narkotyków. Pomogły mu kontakty i znajomości, które zawarł podczas swojej odsiadki. Stworzył sieć własnych dostawców i odbiorców zakazanych używek. Interes rozkręcił się tak bardzo, że o „Małpie” zrobiło się znów głośno w lubelskim półświatku. Informacje dotarły też do uszu policjantów. Mundurowi namierzyli mężczyznę i złożyli mu niezapowiedzianą wizytę w domu. Paweł M. był kompletnie zaskoczony, a śledczy uzyskali mocne dowody.
– Podczas przeszukania nasi ludzie odnaleźli i zabezpieczyli prawie pół kilograma marihuany, dwie wagi elektroniczne oraz rozdrabniarkę do ziół – relacjonuje nadkomisarz Renata Laszczka-Rusek, rzecznik lubelskiej policji.
Paweł M. został przesłuchany w prokuraturze i usłyszał nowe zarzuty. Czeka go powrót za kratki. Grozi mu do 10 lat więzienia. LL