Racławicka straszy przejściami

Opozycyjni radni wnioskowali o jak najszybsze doświetlenie przejść dla pieszych na ul. Racławickiej. Zarząd powiatu chce się z inwestycją wstrzymać, bo w planie ma kompleksową przebudowę ulicy. Decyzja na środowej sesji nie zapadła, ale za to nie obyło się bez ostrej wymiany zdań.
Dyskusję nad lepszym zadbaniem o bezpieczeństwo na przejściach na dwóch powiatowych ulicach w Świdniku wywołał radny Łukasz Reszka. – Chciałbym zapytać o przejścia dla pieszych na ul. Racławickiej i Kosynierów. Czy jest plan ich doświetleniach. Zbliża się jesień, takie rozwiązanie będzie potrzebne – mówił radny.
Nie była to pierwsza interpelacja w tej sprawie, tym bardziej, że na duże zagrożenie na przejściach dla pieszych, zwłaszcza na ul. Racławickiej od dawna zwraca uwagę policja. Na tej ulicy w minionym roku doszło również do śmiertelnego potrącenia przechodnia. Przedstawiciele powiatu tłumaczą z kolei, że mają swój plan wobec ul. Racławickiej.
– W następnym roku chcemy zlecić dokumentację projektową wykonania przebudowy całej ulicy – mówił Jakub Osina, członek zarządu powiaty. – Wchodzenie teraz w szczątkowe inwestycje byłoby niezasadne. Spróbujmy wytrzymać pół roku. Podejdźmy do tematu kompleksowo. Myślę, że lepiej nam to wyjdzie, choć zgadzam się, że poprawa bezpieczeństwa na ul. Racławickiej jest niezbędna.

Przedstawiciele opozycji wnioskowali, żeby doświetlenie przejść dla pieszych wykonać z oszczędności na przebudowie ronda ze śmigłowcem na turbinowe. Okazało się jednak, że inwestycja wcale nie jest tania.
– Przeprowadziliśmy rozmowy z firmą, która zajmuje się doświetlaniem przejść. Znamy już szacunkowe koszty takiej inwestycji – mówił Jarosław Drozd, naczelnik Wydziału Infrastruktury Drogowej w starostwie powiatowym – Ustawienie dwóch lamp i czujnika powodującego wzrost natężania światła w chwili, gdy do przejścia zbliża się pieszy, to koszt ok. 30 tys. zł. Wycena dotyczy tylko podwójnej jezdni w jedną stronę. To z kolei może oznaczać, że koszt doświetlenia jednego przejścia na ul. Racławickiej będzie się wahał od 50 do 60 tys. zł.

Radni z klubu PiS – Porozumienie Prawicy zwracali natomiast uwagę, że planowany przez powiat remont wcale nie jest taki pewny. – W planie zarządu jest kompleksowa przebudowa, ale co, jeśli dofinansowania do tej inwestycji nie uda się dostać? – pytał radny Andrzej Mańka. – Warto się więc zastanowić nad wykonaniem w tym roku części prac.
Nie przekonał jednak przedstawicieli zarządu. – Chciałbym zaznaczyć, że za elementy podnoszące bezpieczeństwo na drodze projekty są premiowane dodatkowymi punktami. To będzie bardzo ważne, gdy będziemy się starać o pieniądze z rządowego programu rozbudowy dróg lokalnych – tłumaczył Dariusz Kołodziejczyk.
– Prosiłbym, żeby tej sprawy nie bagatelizować. Nie bawmy się zdrowiem i życiem mieszkańców. Na tej ulicy były przypadki ofiar śmiertelnych – odpowiadał radny Bartłomiej Pejo.

Zdaniem Jakuba Osiny po wielomiesięcznych dyskusjach nad rondem ze śmigłowcem teraz dyżurnym tematem na sesjach mają się stać przejścia dla pieszych. – Wnioskuje żeby pan starosta nie manipulował faktami. Pierwszą interpelację w tej sprawie składałem już w 2015 roku – odpowiadał radny Reszka.
Mimo burzliwej dyskusji sprawa doświetlenia przejść pozostała nierozstrzygnięta. Przedstawiciele powiatu liczą, że w 2018 roku zostanie wykonany gruntowany remont ulicy, łącznie z dodatkowym zabezpieczeniem przejść dla pieszych. Ze strony klubu PiS i Porozumienia Prawicy nie zabrakło przy tym głosów, że będzie to inwestycja szykowana pod kolejne wybory. (kal)