Radna prostuje i podlicza

Radna Edyta Lipniowiecka uważa, że podanie w miejskim biuletynie takiej informacji, nawet z zaznaczeniem w nagłówku strony, że chodzi o wydatki na inwestycję poniesione w 2017 roku może wprowadzać w błąd co do całkowitych kosztów adaptacji i wyposażenia budynku na potrzeby nowego ratusza, które wyniosły blisko 12 mln zł.

W miejskim informatorze, który trafił ostatnio do skrzynek pocztowych mieszkańców Świdnika, zabrakło informacji o tym, ile dokładnie kosztowała budowa nowego ratusza – wytyka radna Edyta Lipniowiecka z opozycyjnego Świdnika Wspólna Sprawa. – Podano tylko kwotę, jaką miasto zapłaciło za przebudowę i wyposażenie budynku w 2017 roku, co wprowadza niektórych mieszkańców w błąd.


Do skrzynek pocztowych mieszkańców Świdnika trafił ostatnio „Informator Miejski”. Podano w nim m.in., jakie działania i inwestycje miasto przeprowadziło w minionym roku.

– W związku z tym biuletynem kilka osób zapytało mnie, ile naprawdę kosztował nowy Urząd Miasta i czy Świdnik Wspólna Sprawa nie wprowadza mieszkańców w błąd, podając, że ratusz kosztował ok. 12,5 mln, kiedy z miejskiego informatora wynika, że dwa razy mniej – mówi miejska radna Edyta Lipniowiecka. – Muszę wyjaśniać, że te 6 mln, która podano w informatorze, tak jak zresztą zaznaczono w nagłówku na stronie, to jedynie wydatki poniesione w 2017 r., natomiast całkowity koszt budowy ratusz to dokładnie 12 589 483, 82 zł.

Na swoim Facebooku radna wyliczyła dokładnie, co składa się na tę kwotę: „Adaptacja budynku po byłym Gimnazjum nr 2 wraz z termomodernizacją kosztowała – 11 920 262,55 zł, dostawa i montaż regałów do archiwum zakładowego – 74 266,47 zł, dostawa i montaż systemów audio-video – 329 899,30 zł, dostawa i montaż wyposażenia stałego – 219 101,00 zł, modernizacja infrastruktury teletechnicznej i elektrycznej w nowym budynku Urzędu Miasta – 45 954,50 zł”.

– Moim zdaniem, by nie wprowadzać mieszkańców w błąd, w biuletynie powinna się znaleźć również całkowita kwota inwestycji. Nie wiem, czy to był celowy zabieg, nie mniej jednak, mam nadzieję, że wyjaśniłam dokładnie, ile faktycznie zapłaciliśmy jako mieszkańcy za nowy ratusz – mówi radna. (w)