Radna straciła pracę

Gorąca dyskusja nad wnioskiem o wyrażenie zgody na zwolnienie z pracy radnej Magdaleny Narodowiec z opozycyjnego klubu Razem dla Powiatu (PSL) zdominowała ostatnią sesję Rady Powiatu Świdnickiego. Wystąpiła o to nowa wójt gminy Mełgiew – Magdalena Wójcik (PiS), w której radna była zatrudniona na stanowisku kierownika referatu organizacyjnego. Rada, mimo sprzeciwu opozycji i zarzutów o polityczne motywy zwolnienia, głosami mającego większość PiS wniosek zaakceptowała.


Jako oficjalny powód rozwiązania umowy o pracę z M. Narodowiec wójt M. Wójcik podała przeprowadzoną reorganizację urzędu gminy, w ramach której zlikwidowano m.in. referat organizacyjny, którym od kilku lat kierowała Narodowiec. Nowa struktura zdaniem wójt ma zapewnić sprawniejszą i tańszą pracę urzędu, a zmiany nie mają nic wspólnego z chęcią pozbycia się reprezentującą inną opcję polityczną radnej. – Cięcia kosztów administracyjnych były konieczne, a wprowadzona struktura urzędu jest optymalna – zapewnia wójt Wójcik.

Innego zdania są radni powiatowej opozycji, którzy nie mają wątpliwości, że zwolnienie z pracy ich koleżanki to decyzja czysto polityczna, a reorganizację w urzędzie przeprowadzono po to by, pozbyć się oponentów i najbliższych współpracowników byłego wójta – Ryszarda Podlodowskiego (związanego z PSL, choć kandydującego z własnego komitetu wyborczego – przyp. red.), z którym Magdalena Wójcik rywalizowała w ostatnich wyborach, wygrywając w drugiej turze stosunkiem 59 do 41 proc. głosów. Kampania wyborcza była ostra, a M. Narodowiec wspierała w niej Podlodowskiego.

– Sposób, w jaki wystąpiono z wnioskiem do rady powiatu o zgodę na zwolnienie radnej i samo jej zwolnienie, są typowe dla PiS – po tajniacku i z zaskoczenia. Wniosek wpłynął do rady w ostatniej chwili i dla samej radnej był zaskoczeniem. To nieetyczne działać w ten sposób. Pani wójt widać nie miała nawet odwagi z radną o tym wcześniej porozmawiać – nie kryli swojego oburzenia radni opozycji. – W gminie Mełgiew zatrudniono ostatnio sekretarza, które to stanowisko było nieobsadzone przez prawie całą ubiegłą kadencję, więc trudno tu mówić o oszczędnościach. Jeśli już, można było przenieść na to stanowisko panią Narodowiec, która ma odpowiednie kompetencje i doświadczenie.

Pani wójt odpiera zarzuty, twierdząc, że kierownik referatu organizacyjnego mogła wziąć udział w naborze na stanowisko sekretarza gminy, ale tego nie zrobiła, a innego wolnego stanowiska pracy, na które mogłaby zostać przeniesiona radna Narodowiec, w urzędzie nie ma. – To zwolnienie nie ma nic wspólnego z polityką. O tym, że w urzędzie będzie reorganizacja i likwidacja stanowiska kierownika referatu organizacyjnego, rozmawiałyśmy z panią radną w grudniu – twierdzi Małgorzata Wójcik.

– Grudniowa rozmowa między mną a panią wójt nie dotoczyła stricte mojego zatrudnienia, tylko całkowicie innych spraw. O tym wszystkim, co się później działo, dowiedziałam się dziś, więc szkoda, że pani Wójcik brakuje odwagi i powagi, które są potrzebne przy sprawowaniu jej funkcji. Do wielu rzeczy trzeba podejść z ludzką przyzwoitością – ripostowała na sesji Magdalena Narodowiec.

Mimo apeli opozycji, w tym byłego starosty Dariusza Kołodziejczyka, klubowego kolegi M. Narodowiec z Razem dla Powiatu, że takie praktyki są niedopuszczalne i jeszcze bardziej pogłębiają podziały w samorządach, w których jak najmniej powinno być polityki, wniosek o wyrażenie zgody na zwolnienie z pracy M. Narodowiec został zaakceptowany głosami radnych PiS. Przy okazji przypomnieli oni, że w poprzedniej kadencji starosta Dariusz Kołodziejczyk jakoś nie miał skrupułów, gdy w 2015 roku wystąpił do Rady Miasta Świdnik o wyrażenie zgody na zwolnienie z pracy w starostwie naczelnika wydziału edukacji, kultury i sportu, Radosława Brzózki, miejskiego radnego z PiS, też tłumacząc to reorganizacją urzędu, a tak naprawdę chodziło o pozbycie się politycznego oponenta.

Wywołany do odpowiedzi Kołodziejczyk przypomniał, że z takim wnioskiem do rady miasta wystąpił z dużym wyprzedzeniem, tak że radni mieli blisko miesiąc by się z nim spokojnie zapoznać i rozważyć decyzję. – A tu wrzuca się nam to pod głosowanie w ostatniej chwili – wytknął były starosta.

Kończąc wątek zwolnienia radnej, opozycja zapowiedziała, że będzie bacznie monitorować, w jaki sposób nowe władze dokonują zmian kadrowych w starostwie i jednostkach powiatowych, a osobom zwolnionym z powodów politycznych, a nie merytorycznych, zechcą zapewnić pomoc prawną.

Inwestować w oświatę

Na sesji sporo czasu poświęcono też oświacie, zastanawiając się, skąd wziąć większe środki zarówno na inwestycje w modernizację szkolnych obiektów, jak również w uczniów, w tym tych najzdolniejszych. Radni zgodzili się, że pilnie potrzebne są fundusze na modernizację i dostosowanie do standardów sanitarnych internatu przy Zespole Szkół w Trawnikach.

Miłym akcentem podczas sesji było wyróżnianie przez starostwo najlepszych uczniów z całego powiatu, którzy otrzymali stypendia Prezesa Rady Ministrów za osiągnięcia w nauce w roku szkolnym 2017/2018. Listy gratulacyjne i nagrodę finansową od starosty otrzymali: Grzegorz Toporowski (I LO w Świdniku), Weronika Górska (ZS nr. 1 w Świdniku), Aleksandra Basiak (III LO w ZS nr 1 w Świdniku), Lidia Janicka (PCEZ w Świdniku) i Paulina Mazurek (ZS w Piaskach). Joanna Niećko