Radni chcą skontrolować Muzeum i nie mogą

Po raz drugi z rzędu nie doszło do kontroli komisji rewizyjnej w Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie. Wcześniej na przeszkodzie stanęła wystawa, za drugim razem – „usprawiedliwiona nieobecność” dyrektora w pracy. Kolejny termin został wyznaczony na 25 listopada.

W Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie, pod rządami dyrektora Andrzeja Gołąba, nie dzieje się dobrze, o czym wielokrotnie pisaliśmy. Przypomnijmy, dyrektor w połowie br. zwolnił dyscyplinarnie dwoje pracowników za to, że w trakcie pracy palili papierosy i odmówili przeniesienia oraz złożenia gablot na eksponaty. To nie wszystko, bo między nim, a jednym z pracowników doszło do szarpaniny. Wiele kontrowersji wzbudza współpraca Muzeum z Towarzystwem Historycznym im. Antoniego Patka, w którym funkcję wiceprezesa zarządu sprawuje właśnie Andrzej Gołąb.

Kierowanej przez niego jednostce poświęcono nawet sesję nadzwyczajną rady powiatu krasnostawskiego, która na dobrą sprawę nic nie zmieniła w Muzeum. Dyrektor w trakcie obrad nie odpowiedział na wiele pytań, zadawanych przez radnych, a sprawiał wrażenie, jakby był przekonany, że włos z głowy mu nie spadnie.

Radni z komisji rewizyjnej postanowili przeprowadzić w Muzeum kontrolę. Do jednostki mieli wybrać się 28 października br. Kontrola nie doszła jednak do skutku ze względu na organizowaną tego dnia wystawę. Marek Piwko, przewodniczący komisji, wyznaczył nowy termin – 18 listopada, ubiegły piątek. Kontrola znów nie odbyła się, bo tym razem dyrektor Gołąb od 14 listopada przebywał na „usprawiedliwionej nieobecności” w pracy.

– Wyznaczyłem kolejny termin, 25 listopada. Jest to ostateczna data. Zobowiązałem też dyrektora do wyznaczenia osoby, która będzie go reprezentować, jeżeli znów okaże się, że tego dnia będzie nieobecny w pracy – tłumaczy M. Piwko. Oprócz radnego Piwko w skład zespołu kontrolnego wchodzą Anna Mróz i Tadeusz Chruściel. (s)