Radni już po wakacjach

Zwołana na ubiegły poniedziałek sesja Rady Miasta Świdnik przebiegła jeszcze w wakacyjnej atmosferze, bez kłótni i większych emocji, choć radni mieli wiele pytań i zgłosili kilkanaście interpelacji.

Podczas sesji wprowadzono zmiany w budżecie miasta, przeznaczając 50 tys. zł na monitoring przy nowym parku przy al. Lotników Polskich i 40 tys. zł na nowy samochód dla strażników miejskich. Radni zgodzili się też na dołożenie 250 tys. zł do komunikacji miejskiej i zwiększenie liczby kursów linii nr 55 oraz zmianę trasy linii nr 35, tak by dojeżdżała do mniej skomunikowanych dotąd części miasta, np. na ul. Okulickiego, osiedla: Adampol, Wschód i Olimpijczyków. Po podjęciu uchwał przyszedł czas na zgłaszanie zapytań i interpelacji. I tu radni wykazali się niewakacyjną aktywnością. Jako pierwszy głos zabrał Waldemar Białowąs (KO) dopytując o windę przy przychodni obok kina „LOT”.

– Wisi na niej kartka „nie czynna do odwołania”. Od kilku dni docierają do mnie sygnały od starszych osób, którym jest ona bardzo potrzebna, a nie mogą z niej korzystać – mówił Waldemar Białowąs. W odpowiedzi wiceburmistrz Marcin Dmowski, zapewnił, że PK Pegimek, który za to odpowiada, niezwłocznie zajmie się problemem.

Z kolei radny Roman Kozak (klub Waldemara Jaksona) pytał o organizację parkingu w okolicach ogrodu działkowego Narcyz przy ul. Żwirki i Wigury. Teren oficjalnie należy do PKP, które dotąd przymykało oko na parkujące tam pojazdy działkowców, ale ostatnio się to zmieniło.

– Przez jakiś czas jeśli chodzi o parkowanie w tym miejscu, był spokój, ale teraz coraz częściej parkujący tam działkowcy są straszeni kontrolami sokistów i mandatami. Szczególnie starsze osoby dojeżdżające do ogrodu są zaniepokojone tym, co się dzieje. Czy jest szansa na poprawę sytuacji? Myślę, że najprostszym rozwiązaniem byłoby wydzielenie terenu na parkowanie dla działkowców – mówił Roman Kozak.

Wiceburmistrz Dmowski obiecał radnemu, że zajmie się sprawą.

Później radny Mirosław Tarkowski (klub radnych W. Jaksona) poruszył kwestię złomowiska starych samochodów przy ul. Polnej.

– Są one tam składowane już od ok. 20 lat. To bomba z opóźnionym zapłonem. Pomijając kwestie blachy, opon, jest jeszcze problem związany z tym, że osoby, które zostawiają tam auta nie pozbawiły ich olejów silnikowych czy płynów hamulcowych. Czy jest jakiś pomysł, aby uporządkować, zabezpieczyć i lepiej zagospodarować ten teren. Czy problem w ogólne jest znany władzom miasta? – pytał Mirosław Tarkowski.

– Jest to teren prywatny. Funkcjonariusze Inspekcji Ochrony Środowiska mogą interweniować, jeśli otrzymają konkretne zawiadomienie i jeśli stwierdzą, że faktycznie istnieje zagrożenie skażenia środowiska – odpowiedział Tarkowskiemu obecny na sesji komendant Straży Miejskiej w Świdniku Janusz Wójtowicz.

Potem Robert Syryjczyk (KO) przypomniał o problemie związanym z ul. Unijną na terenie Regionalnego Parku Przemysłowego. Pracownicy znajdujących się tam zakładów nadal parkują na niej swoje auta, tamując przejazd innym, a pomysł wybudowania w tym miejscu parkingu, który brał pod uwagę ratusz, pozostał w sferze deklaracji. Wiceburmistrz Marcin Dmowski odpowiedział mu, że pochyli się nad problemem.

Radny Marcin Magier (Klub W. Jaksona) zwrócił uwagę na niedrożne studzienki kanalizacyjne.

– Podczas ostatnich ulew na ul. Hallera dochodziło do częściowego zalania parkingu. Studzienka zatykała się trawą spływającą do niej ze świeżo skoszonych okolicznych łąk – mówił Marcin Magier. Do jego uwag na sesji nie odniósł się żaden z urzędników.

Z kolei Ireneusz Szutko (ŚWS) wrócił do sprawy zamontowania lustra drogowego na ul. Ratajczaka.

– Minęły ponad 3 miesiące i nic nie dzieje się w tym temacie. Proszę o sprawdzenie i ponaglenie – mówił Ireneusz Szutko.

– Jeśli chodzi o oznakowanie i wymalowanie znaków, ogłosiliśmy przetarg na wykonawcę. Lustra też są już zamówione – odpowiedział radnemu Szutko wiceburmistrz Dmowski.

JOANNA NIEĆKO