Radni przeciwko wójt Gajowiak-Powroźnik

Edyta Gajowiak-Powroźnik, wójt gminy Krasnystaw, chciała, by w 2020 r. podniesiona została stawka do obliczania podatku rolnego. Zgody na to nie wyrazili gminni radni.

Uchwałę w sprawie obniżenia średniej ceny skupu żyta przyjmowanej do obliczenia podatku rolnego na 2020 r., radni gminy Krasnystaw mieli przegłosować na ostatniej sesji. Początkowy projekt, zgłoszony przez wójt gminy Krasnystaw Edytę Gajowiak-Powroźnik, zakładał obniżkę ceny skupu żyta, ustalonej przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na 58,46 zł za kwintal żyta, do 54 zł.

Przyjęcie takiej uchwały oznaczałoby w rzeczywistości podwyżkę podatku rolnego. W 2018 r. rada gminy Krasnystaw zdecydowała bowiem, że cena za 1 kwintal żyta do celów naliczania podatku wynosić będzie 50 zł. I stawka taka obowiązywała przez cały 2019 r. Jako pierwszy sprzeciw wobec podniesieniu średniej ceny skupu żyta do 54 zł wyraził przewodniczący rady gminy Krasnystaw Krzysztof Golec. – Apeluję do radnych, żeby w tym roku nie podnosić podatku rolnego – stwierdził.

– Dwa lata z rzędu mamy suszę, ceny płodów rolnych spadają, a środki ochrony roślin drożeją. To nie czas, by podnosić ten podatek – dodał. Wtórował mu radny Marian Bartyka. – Chciałem przypomnieć, że rada gminy w 2018 r. podniosła stawkę potrzebą do naliczenia podatku z 45 zł do 50 zł. W związku z tym składam formalny wniosek o to, by dziś obniżyć cenę skupu żyta z 58,46 zł za kwintal do kwoty 50 zł za kwintal, czyli do stawki, jaka obowiązuje dziś – stwierdził.

Wójt Gajowiak-Powroźnik przypomniała, że projekt uchwały uwzględniającej stawkę 54 zł za kwintal, potrzebną do obliczenia podatku rolnego na 2020 r., zaproponowała radnym na komisji finansów. – Przed chwilą podjęli państwo uchwałę w sprawie podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców.

Przedsiębiorcy nasi od wielu lat ponoszą maksymalną stawkę tego podatku, a podatek rolny nie był podnoszony od 2012 r., podnieśmy go dopiero w roku ubiegłym – rozpoczęła swoją wypowiedź wójt. Gajowiak-Powroźnik zaznaczyła, że sytuacja finansowa gminy jest trudna. – Apelowałam do państwa, prosiłam jeszcze w marcu 2019 r., by nie wprowadzać funduszu sołeckiego na rok 2020. Tymczasem państwo ustalili, że taki fundusz będzie na kwotę 460 tys. zł.

Rozmawiałam z poszczególnymi radnymi, sołtysami, że jeżeli zależy nam na ważnych zadaniach inwestycyjnych, na tym, żebyśmy mieli ładne drogi, o to bowiem apelują mieszkańcy, żebyśmy mieli wkład własny do inwestycji, które można by zrealizować za środki unijne, dotacje z urzędu marszałkowskiego czy powiatu, to na to musimy mieć pieniądze na wkład własny – kontynuowała. Wójt podkreślała, że podniesienie kwoty podatku rolnego potrzebne jest, by gmina miała za co inwestować.

– Nie zaproponowaliście państwo żadnego innego rozwiązania, które dałoby zastrzyk potrzebnych nam pieniędzy. Musimy sobie zdać sprawę, po co tu jesteśmy. Albo robimy coś dla mieszkańców, albo przychodzimy tutaj tylko po to, by podpisywać faktury za bieżącą działalność. Jeżeli tak mamy funkcjonować, to powiem szczerze, szkoda tego samorządu – mówiła wójt. Poparła ją wiceprzewodnicząca rady Wanda Domańska.

– Wiem, że to nie jest prosta decyzja – podnosić podatki. Z drugiej strony to nie jest wina gminy, że spadły nam dochody, a skądś gmina musi wziąć pieniądze. Rozmawiałem ze swoją radą sołecką i doszliśmy do wniosku, że jeżeli będzie wola mieszkańców, to zrezygnujemy z funduszu sołeckiego ze względu na zły stan finansów gminy. To nie jest łatwe zabrać komuś pieniądze z kieszeni. Gdyby były inne możliwości zwiększenia środków w budżecie to co innego, ale w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy, jestem za tym, by podatek podnieść – stwierdziła.

O potrzebie stawki podatku rolnego mówił też drugi wiceprzewodniczący rady Mirosław Berbeć. – Podzwoniłem po kolegach, radnych, wójtach, zwłaszcza z powiatu chełmskiego i tam w wielu gminach uchwalono górną stawkę ceny za kwintal żyta, czyli 58 zł. Podatek rolny podniesiono też w gminie Kraśniczyn. Dochody gmin wiejskich maleją. Jeżeli chcemy coś robić, inwestować, to podatki musimy choć trochę podnosić – mówił Berbeć.

Ostatecznie radni zdecydowali, by stawki do obliczenia podatku rolnego w 2020 r. nie zmieniać. Zachowano kwotę 50 zł za kwintal. Za uchwałą taką głosowało ośmiu radnych, przeciw było pięciu. (kg)