Radni przejechali się po drogach

Inwestycje drogowe były głównym tematem ostatniej, trwającej niewiele ponad godzinę sesji Rady Powiatu Świdnickiego, która odbyła się w ubiegły wtorek. Radni – co ciekawe – nie tylko opozycji m.in. dociekali, czy zaproponowany gminom przez zarząd powiatu podział finansowania wszystkich takich inwestycji po połowie nie jest krzywdzący dla biedniejszych samorządów i nie spowoduje, że na ich terenie drogi powiatowe w ogóle nie będą modernizowane.


Na początku posiedzenia z radnymi pożegnał się Andrzej Radek, który złożył mandat radnego, wybierając kontynuowanie pracy, na stanowisku wiceburmistrza Świdnika. – Chciałbym podziękować za współpracę w tym krótkim, ale ciekawym oraz intensywnym okresie. Jednocześnie życzę owocnych decyzji dla mieszkańców powiatu świdnickiego – stwierdził na odchodne Andrzej Radek.

Kolejną zmianą kadrową w powiecie, którą ogłoszono oficjalnie na sesji, było przejście na emeryturę Marka Banaszkiewicza, wieloletniego pracownika Wydziału Infrastruktury Drogowej.

– Jestem wdzięczny zarządowi za docenienie mojej pracy. Ponadto chciałbym podziękować wszystkim radnym. Różnie to bywało, raz lepiej, a raz gorzej, ale wydaje mi się, że ostatecznie nie było aż tak źle – mówił Marek Banaszkiewicz.

Same obrady toczyły się wokół tematu budowy i remontu powiatowych dróg. Radny i były starosta Dariusz Kołodziejczyk pytał, czy zarząd powiatu jest gotowy do przeprowadzenia przetargu II etapu przebudowy ulicy Racławickiej w Świdniku, w trakcie, którego modernizacji zostaną poddane ulice: Armii Krajowej i Generała Maczka oraz przebudowy drogi Mełgiew-Milejów. W odpowiedzi usłyszał, że dokumentacja jest już gotowa i przetargi zostaną przeprowadzone najprawdopodobniej w marcu.

Były starosta z PSL-u dopytywał dalej, dlaczego zarząd czeka z ogłoszeniem przetargu na remont drogi Gardzienice-Fajsławice, dofinansowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, mimo że dokumentacja tej inwestycji jest już przygotowana.

– Mieszkańcy pytają o ten remont i ja również jestem trochę zaniepokojony o tę inwestycję. Jest już koniec lutego i najwyższy czas by ruszać z procedurami przetargowymi, chyba, że władze powiatu nie chcą realizować tego przedsięwzięcia – dociekał Dariusz Kołodziejczyk.

– W tym przypadku oczekujemy na aktualizację kosztorysów – odpowiedział mu wicestarosta Bartłomiej Pejo.

Z kolei radny Arkadiusz Jurek (PiS) pytał o dalszy los inwestycji na terenie gminy Trawniki, którą rozpoczął poprzedni zarząd (PSL-PO-ŚWŚ). Chodzi o drogę powiatową Biskupice-Trawniki. Aby zrealizować tę inwestycję, gmina i powiat mają wyłożyć po połowie jej kosztów. Taki podział przy finansowaniu każdego remontu czy budowy dróg powiatowych władze powiatu zaproponowały wszystkim gminom na początku tego roku. Według radnego Jurka taki podział jest niesprawiedliwy.

– Równo nie zawsze znaczy sprawiedliwie – mówił radny. – To może doprowadzić do pogłębienia różnić w jakości infrastruktury drogowej pomiędzy gminami biednymi a bogatymi. Na wyłożenie 50% mogą pozwolić sobie jedynie zamożniejsze gminy, a biedniejsze, jak np. Rybczewice i Trawniki, zostaną wykluczone z dalszych możliwości rozwoju i inwestycji powiatowych, bo zwyczajnie nie mają, z czego pokryć połowy ceny – podnosił radny Jurek.

Wspomniana droga Biskupice-Trawniki jest remontowana już od 2 lat. Radny wnioskował o szybkie ogłoszenie przetargu na dokończenie inwestycji. Zaproponował również, by powiat jednak zrezygnował ze sztywnego stosowania podziału finansowania inwestycji z gminą po połowie i od tego uzależniał ich realizację, tylko indywidualnie ustalał udział gminy po przedstawieniu wstępnego kosztorysu z uwzględnieniem sytuacji finansowej danego samorządu.

– W naszej opinii sytuacja gminy Trawniki wcale nie jest najgorsza spośród wszystkich gmin w powiecie świdnickim. Zwracam uwagę, że gmina Trawniki nie jest zadłużona, a wójt zapowiedział, że taka propozycja finansowania inwestycji drogowych po połowie z powiatem zostanie przez niego przeanalizowana – mówił wicestarosta Bartłomiej Pejo. – Nasza propozycja wkładu po 50% spotkała się z aprobatą. Na spotkaniu, które odbyliśmy z wójtami w styczniu, nikt nie zgłaszał sprzeciwu.

Jak przekonuje zarząd powiatu, takie rozwiązanie pozwoli zrealizować więcej inwestycji na drogach powiatowych, a skorzystają na nim wszystkie gminy – nie tylko Świdnik, który dysponuje największym budżetem. Jednocześnie władze powiatu uważają, że taka propozycja jest jak najbardziej sprawiedliwa.

Innego zdania jest jednak powiatowa opozycja.

– Mam wrażenie, że jest to zasłona dymna, żeby nie robić dróg w gminach wiejskich i biedniejszych, bo po prostu one nie będą w stanie finansowo sprostać takiemu podziałowi kosztów po 50% – uważa radny Dariusz Kołodziejczyk, który jest sekretarzem gminy Trawniki.

Radni dopytywali również o inne inwestycje drogowe w powiecie. Grzegorz Osajkowski (PSL) pytał, czy obecny zarząd zamierza kontynuować remont drogi Rybczewice-Suchodoły, który rozpoczął poprzedni zarząd powiatu. – Do remontu pozostało jeszcze ok. 1250-1350 metrów drogi – wskazywał radny.

Kolejne jego pytanie dotyczyło drogi powiatowej Stryjno-Krzczonów. W poprzedniej kadencji położony został na niej nowy asfalt, ale mieszkańcy proszą o poprawki, bo po zimie stan nawierzchni znacznie się pogorszył.

– Zaczynamy dopiero tę kadencję i na pewno na przestrzeni lat te remonty będą wykonywane. Wszystkie te plany będziemy analizować łącznie z możliwościami pozyskiwania środków, ale inwestycje drogowe będziemy realizować w wariancie 50% udziału powiatu i 50% gminy – zapowiedział wicestarosta Pejo.

Osajkowski dopytywał również o warunki współpracy sponsorskiej podjętej przez starostwo z miejską spółką sportową MKS Avia Świdnik, której przez dwa ostatnie lata prezesował obecny starosta Łukasz Reszka. Chciał wiedzieć jaki zakres obejmuje podpisana umowa, jakiej wielkości środki powiat przekaże spółce i czy zarząd przewiduje podpisanie takich umów z klubami z innych gmin. Odpowiedzi zarząd ma mu udzielić na piśmie.

Joanna Niećko