Radni zablokowali ustawę „lex deweloper” na Relaksowej

Lubelscy radni odrzucili wniosek jednej z lubelskich firm deweloperskich, która korzystając z tzw. ustawy lex deweloper, chce postawić trzy budynki na ulicy Relaksowej. Sprawa nie jest jednak zakończona.


Dwa czteropiętrowe bloki i dwukondygnacyjny budynek przedszkola dla 90 dzieci chce postawić na Relaksowej firma Interbud. W planach jest m.in. budowa 90 mieszkań oraz prawie 40 „zwykłych” miejsc parkingowych. Przeciwko planowanej inwestycji protestują okoliczni mieszkańcy, którzy przyszli na czwartkową sesję rady miasta. – To jest nasz ostatni skrawek zieleni. Inwestycja „zamknęłaby” osiedle Botanik. Ingerowałaby też w chronioną strefę obszarów zielonych – skarży się Alina Pastuszak, jedna z okolicznych mieszkanek. – Walory naturalne kurczą się w Lublinie w zastraszającym tempie. Miasto jest dla mieszkańców czy dla deweloperów? – zastanawia się kobieta.

Tomasz Grodzki, prezes Interbudu, zapewnia, że firma „nie chce dokonać gwałtu na przestrzeni mieszkańców”. – Budynki stanęłyby poza chronioną strefą. Zobowiązywaliśmy się wydać pół miliona złotych na rewitalizację terenu. Jest też duża szansa, aby przedszkole, które wybudujemy, było przedszkolem publicznym. Pojawiły się sygnały, ze miasto byłoby zainteresowane wydzierżawieniem tego budynku bądź w przyszłości jego odkupieniem – przekonuje prezes. – Najgłośniej protestują mieszkańcy bloku, który jest usytuowany najbliżej jednego z planowanych przez nas budynków. Chcieliśmy rozwiać obawy mieszkańców, ale rada osiedla odmówiła nam spotkania – dodaje.

Do wykonania inwestycji deweloper chce wykorzystać tzw. ustawę lex deweloper, która m.in. dopuszcza budownictwo wielorodzinne niezależnie od istniejących planów zagospodarowania. W tym celu niezbędne jest jednak uzyskanie zgody rady miasta. W czwartek doszło do głosowania w tej sprawie, a poprzedziła je burzliwa dyskusja. – Podstawą do pojawienia się problemu jest bardzo zła ustawa, która została przyjęta w sejmie przez waszych kolegów. To ona pozwoliła na złożenie takiego wniosku, a będziemy prawdopodobnie zasypywani kolejnymi – powiedział pod adresem radnych PiS-u Michał Krawczyk, przewodniczący klubu radnych Krzysztofa Żuka. Jego klubowy kolega, Bartosz Margul, uważa, że „ustawa lex deweloper ingeruje w kompetencje samorządu”. Określił ją nawet mianem „bandyckiej”. – Ustawa mówi wprost, że decyzja należy do rady miasta – ripostował Piotr Breś z PiS-u.

Opozycyjni radni PiS-u co do meritum sprawy zgadzali się jednak z przedstawicielami klubu Krzysztofa Żuka. – Mieszkańcy potrzebują przestrzeni. W Lublinie było za dużo inwestycji robionych na szybko – skomentował radny Eugeniusz Bielak. Jego klubowy kolega Piotr Gawryszczak zauważył jednak, że „w tej konkretnej sytuacji deweloper dostrzegł również interes społeczny”, nawiązując do planowanej budowy przedszkola. Ostatecznie radni nie zgodzili się z wnioskiem dewelopera. Został on odrzucony niemal jednomyślnie. Interbud może jednak złożyć odwołanie do sądu.

Grzegorz Rekiel