Radni zatajają majątki?

Z analizy oświadczeń majątkowych wynika, że niektórzy miejscy rajcy mogli zataić majątki osobiste, tytuły prawne i rzeczywiste dochody. Za to grożą nawet 3 lata więzienia. Według przewodniczącego rady miasta, błędy i braki wynikają z niewiedzy. Gardziński wysyła radnych po pomoc w wypełnianiu dokumentów do „doświadczonych kolegów”.

Jak co roku, w październiku prezydent przedstawia radzie miasta wyniki analizy oświadczeń majątkowych. Jak się okazuje, po weryfikacji dokumentów przez urząd skarbowy, nie wszyscy miejscy radni poświadczają stan faktyczny.
– Najczęstszymi błędami było nieokreślenie przynależności poszczególnych składników majątkowych, dochodów i zobowiązań do majątku odrębnego i objętego małżeńską wspólnotą majątkową oraz podawanie niepełnych informacji dotyczących posiadanych nieruchomości – informuje Agata Fisz, prezydent Chełma.
Nie wpisują wszystkich dochodów lub podają tylko jedną kwotę, określając ją „współwłasnością małżeńską” (wówczas i tak nikt się nie dowie, ile dokładnie zarabia radny). Tak samo postępują przy podawaniu liczby domów i mieszkań oraz określaniu tytułu prawnego do nich. Nie dołączają kopii PIT 36, mylą dochód z przychodem, zapominają o zaciągniętych kredytach, nie wypełniają wszystkich rubryk lub wypełniają je byle jak – w prawie każdym polu wpisując „nie dotyczy”. Dotyczy to aż 10 z 23 chełmskich radnych: Mirosława Czecha, Ryszarda Dżamana, Dariusza Grabczuka, Artura Juszczaka, Mariusza Kowalczuka, Kazimierza Mazurka, Pawła Białasa, Piotra Malinowskiego, Andrzeja Pieńkowskiego i przewodniczącego rady miasta – Zygmunta Gardzińskiego.

Przewodniczący rady twierdzi, że niepełne treści oświadczeń wynikają z niewiedzy radnych. Na poniedziałkowym posiedzeniu (10 października) Gardziński apelował o staranność przy określaniu własnych majątków i odsyłał wszystkich, którzy mają wątpliwości, do referatu biura rady i „doświadczonych kolegów”. Trudno zgadnąć, kogo dokładnie miał na myśli. Bo jako ten, który najdłużej ze wszystkich zasiada w radzie miasta (i ma największe doświadczenie w tym zakresie), sam nie popisał się starannością wypełnianiu poszczególnych rubryk…
Radni, zwłaszcza ci, którzy już kolejną kadencję zasiadają w radzie, powinni być obeznani nie tylko z zasadami wypełniania dokumentów, ale i z obowiązującymi przepisami. Bo o ile za niezłożenie oświadczeń w terminie grozi jedynie utrata diety radnego, o tyle odpowiedzialność za podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy jest taka sama, jak przy składaniu fałszywych zeznań. W myśl artykułu 233 § 1 kodeksu karnego może za to grozić nawet do 3 lat więzienia. (pc)