Na 23 chełmskich radnych siedmiu pracuje w miejskich jednostkach, kolejnych ośmiu – w instytucjach, do których przepustką bywa partyjna legitymacja, a tylko ośmiu (w większości emerytów) to osoby, które, głosując na sesjach, nie muszą mieć z tyłu głowy obawy, czy nie naraziły się i nie stracą pracy. Dane o tym, gdzie pracują radni, zaczęła zbierać z całego kraju Obywatelska Sieć Watchdog Polska. Organizacja zauważa, że miejsce zatrudnienia radnego ma wpływ na to, jak głosuje i jak sprawuje kontrolę nad władzami swojego samorządu.
Na problem zależności radnych zatrudnionych w spółkach czy instytucjach zależnych od włodarza samorządu, w którym sprawują mandat, zwracaliśmy uwagę już niejednokrotnie. Teraz Obywatelska Sieć Watchdog Polska uruchomiła serwis „Każdy musi gdzieś pracować”, w którym zbiera informacje o radnych łączących mandat z pracą w podmiotach zależnych od gminy, w której sprawują funkcję. Organizacja podkreśla, że nie chodzi o piętnowanie konkretnych osób, ale o pokazanie zjawiska, które może osłabiać kontrolną rolę rady wobec wójta, burmistrza, starosty czy prezydenta miasta. To właśnie takie zależności Watchdog wskazuje jako problem systemowy, bo radny zatrudniony w jednostce zależnej od samorządu nie ma możliwości zachowania pełnej niezależności wobec władz wykonawczych.
Jak to wygląda w Chełmie? Z ostatnich oświadczeń majątkowych złożonych przez radnych wynika, że w 23-osobowej Radzie Miasta Chełm nie brakuje osób zatrudnionych zarówno w miejskich spółkach, jak i w placówkach oświatowych prowadzonych przez miasto.
Najbardziej widoczne są przypadki Kamila Błaszczuka – dyrektora infrastruktury, inwestycji i targowisk w Chełmskim Parku Wodnym i Targowiskach Miejskich, Longina Bożeńskiego – pełnomocnika zarządu ds. strategii i rozwoju w MPGK, Piotra Krawczuka vel Walczuka – kierownika biura w MPGK oraz Wojciecha Wójcika – dyrektora sportowego w Chełmskim Klubie Sportowym.
Do tego dochodzą radni-nauczyciele pracujący w miejskich placówkach, choć w ich przypadku zależność od miasta nie jest aż tak bezpośrednia. Piotr Jabłoński jest nauczycielem w Szkole Podstawowej nr 6, Katarzyna Janicka – w Szkole Podstawowej nr 1, a Tomasz Ochera – w Szkole Podstawowej nr 7.
Radnymi na „politycznym” etacie, choć akurat niezależnym od miasta, są: Mariusz Kowalczuk – zastępca dyrektora Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie, Marcin Lipczuk – główny specjalista ARiMR w Chełmie, Katarzyna Rot – pracownica biura poselskiego, Dorota Rybaczuk – dyrektorka Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie, Marek Sikora – kierownik placówki KRUS w Chełmie, Małgorzata Sokół – kierująca Lubelskim Zarządem Obsługi Przejść Granicznych, Tomasz Szczepanek – pracownik Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie- Grażyna Wietrzyk-Neckier – kierowniczka w Lubelskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Chełmie.
W chełmskiej radzie głosować bez obaw o swoją pracę – przynajmniej teoretycznie – mogą tylko: Sebastian Bielecki (doradca w Banku Pekao), Mirosław Czech (wcześniej m.in. dyrektor GDDKiA w Lublinie, dziś emeryt), Adam Kister (emeryt), Łukasz Krzywicki (przedsiębiorca), Tomasz Kociubiński (emeryt), Stanisław Mościcki (były wiceprezydent Chełma, dziś emeryt), Tomasz Otkała (adwokat) oraz Marek Tomaszewski (emeryt).
Według Watchdog Polska zależność finansowa wielu radnych od swoich wójtów, burmistrzów czy prezydentów to jedna z największych bolączek naszej lokalnej demokracji i samorządu. Organizacja zwraca jednak uwagę jedynie na zależność samych radnych. Tymczasem problem jest znacznie głębszy, bo dotyczy również rodzin samorządowców, których członkowie często są zatrudnieni w urzędach, samorządowych spółkach czy instytucjach zależnych od władz lokalnych. Tych informacji nie znajdziemy jednak w oświadczeniach majątkowych ani innych publicznie dostępnych dokumentach. A szkoda, bo lokalna demokracja i samorząd są jeszcze bardziej chore, niż wskazuje to Watchdog. Rd

























![Jubileusz Super Dwójek [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dwojki-okok-80x60.jpg)




