Radny nie odpuści

Banery posła na ogrodzeniu PCEZ nie dają spokoju radnemu Osinie, a on zapowiada, że nie da im spokoju, póki nie zostaną zdjęte

– To jest skandal. To powrót do czasów PRL-u, w których szkoła prowadziła polityczną indoktrynację – radny Jakub Osina, na ostatniej sesji Rady Powiatu Świdnickiego, wrócił do tematu banerów z wiceministrem Arturem Soboniem, które przed kilkoma miesiącami umieszczono na ogrodzeniu Powiatowego Centrum Edukacji Zawodowej w Świdniku. I zapowiada, że dopóki one nie znikną, nie da zarządowi powiatu, ani dyrekcji szkoły spokoju w tej sprawie, a sprawą zainteresował nawet prokuraturę.

Temat banerów z wizerunkiem posła Artura Sobonia i kwotą, jaką region, powiat świdnicki i jego gminy otrzymały z Polskiego Ładu radny Jakub Osina (ŚWS) poruszył na ostatniej sesji Rady Powiatu Świdnickiego (25 października). Przypomnijmy, że już wcześniej kierował pytania w tej sprawie do zarządu i dyrekcji szkoły.

– Dopóki będzie to wisieć na ogrodzeniu PCEZ, dopóty będę zwracał na to uwagę – mówił radny na ostatniej sesji. – Przypomnę, że polska szkoła publiczna i każda inna, nie powinna być terenem, na którym prowadzi się działalność polityczną. Tymczasem za zgodą zarządu powiatu na ogrodzeniu PCEZ obecne są od kilku miesięcy dwa banery polityczne.(…) W tym miejscu chciałbym jeszcze raz mocno zażądać natychmiastowego usunięcia reklam politycznych z ogrodzenia placówki edukacyjnej w Świdniku. To naprawdę jest skandal. To powrót do czasów PRL-u, w których szkoła prowadziła polityczną indoktrynację, i w których to czasach na terenie szkoły były wywieszane – powiedzmy wprost – polityczne szmaty, jak to, co wisi na ogrodzeniu PCEZ – grzmiał Osina.

J. Osina poinformował również, że w tej sprawie został złożony wniosek do prokuratury. – Mam nadzieję, że obejmie on odpowiedzialnych za to w zarządzie powiatu, jak i kierownictwo szkoły. W odpowiedzi na moje pytanie zastępca dyrektora PCEZ, pozwolił sobie napisać, iż te banery nie mają charakteru agitacji. Wobec czego mam nadzieję, że te konsekwencje wcześniej czy później zostaną wyciągnięte. Każdy dzień jest kolejnym, w którym można tę hańbę z ogrodzenia placówki prowadzonej przez powiat zdjąć. Jest dużo miejsc, w których można wieszać propagandę. Każdy na swoim płocie czy balkonie niech wiesza co chce, ale na ogrodzeniu publicznej placówki oświatowej to się po prostu nie godzi – mówił radny.

Na sesji nikt z zarządu powiatu, ani radnych koalicji nie skomentował wystąpienia Osiny.

W rozmowie z nami radny wyjaśnia, że to nie on, ani nikt z ŚWS nie złożył wniosku do prokuratury w sprawie banerów wiszących przy PCEZ, ale jest w kontakcie z jego autorem. – Mam bardzo dużo korespondencji z powiatu w tej sprawie. Nasi radni w ramach dostępu do informacji publicznej podpytują też jak to wygląda w miejskich placówkach. Zdaje sobie sprawę, że obecna władza i prokuratura nic z tym nie zrobią, natomiast tak czy inaczej mam nadzieję, że ktoś kiedyś za to odpowie i dlatego zbieramy dokumentację – mówi radny i dodaje, że nie odpuści tej sprawy.

– Zarząd powiatu i dyrekcja szkoły mogą spodziewać się dalszych pytań i dociekań z mojej strony. Dopóki to wisi, nie będą mieć spokoju – zapowiada J. Osina. (w)