Radny pyta prezydenta…

Wraca sprawa zdejmowania z porządku obrad sesji Rady Miasta Lublin punktu „interpelacje i zapytania radnych”. Na wniosek radnych PiS wojewoda ofuknął za to rządzącą miastem koalicję.
– To ewenement na skalę kraju. Z 26 sesji aż na 16 zdejmowano interpelacje i zapytania radnych – mówi radny Zbigniew Ławniczak (PiS). Razem z klubowymi kolegami zawiadomili o praktykach rady wojewodę Przemysława Czarnka, którego służby prawne potwierdziły, że koalicja PO-Wspólny Lublin nadużywa prawa. –„Nie ulega wątpliwości, że uniemożliwianie przez aktualną większość radnych w radzie miasta zgłaszania zapytań należy postrzegać nie tylko jako naruszenie przedmiotowych przepisów, ale także jako działanie ograniczające radnych w realizacji ich uprawnień wynikających z mandatu radnego” – odpisał wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Dodał też, że korzystanie z instytucji „zmiany porządku obrad” poprzez usunięcie punktu „interpelacje i zapytania radnych” należy traktować jako „rażące nadużycie prawa”.
Na ostatniej sesji w czwartek już na samym początku polityczna temperatura podskoczyła w górę. Prowadzący obrady, wiceprzewodniczący rady miasta Mirosław Pakuła (PO) nie pozwolił radnemu Ławniczakowi przy otwarciu odczytać odniesienia wojewody w sprawie praktyki samorządowców. Koalicja, po radach mecenasów, zaproponowała, by uczynić to w punkcie… interpelacje i zapytania. Po wzajemnych docinkach skończyło się na dołączeniu pisma do protokołu sesji i niesmaku, który rzutował na otoczkę całej sesji.
„Wzywam radę miasta i przewodniczącego rady miasta Lublin do przestrzegania przepisów normujących zasady zgłaszania i rozpatrywania zapytań oraz zaniechania dotychczasowej praktyki zmiany porządku obrad sesji polegającej na usunięciu punktu «interpelacje i zapytania radnych» – apelował w piśmie wojewoda Czarnek.
Dodajmy, że z tego powodu radni opozycji zwołali już jedną sesję w trybie nadzwyczajnym w marcu. W koalicji rządzącej zdają sobie sprawę, że proceder może się powtarzać aż do wyborów. Być może dlatego od marca zapytania nie spadają z porządku obrad… BCH