Radny Szwed pytał na ostro

Zdzisław Szwed na środowej sesji zadał prezydent Agacie Fisz kilka pytań związanych z funkcjonowaniem PUM oraz długiem miasta. Wywołało to ostrą reakcję.

Na środowym posiedzeniu rady miasta czuć było już wyborczą atmosferę. Radni pozwalali sobie na nieco więcej, niż zwykle. Zwłaszcza ci, którzy są w opozycji do rządzącego miastem „Postaw na Chełm” i liczą, że po wyborach ugrupowania, które reprezentują, przejmą władzę w Chełmie.

W punkcie interpelacje wszystkich zaszokował radny Zdzisław Szwed. Zadał Agacie Fisz pięć pytań, uprzedzając, że coś tam gdzieś usłyszał, dowiedział się od innych osób i dlatego te informacje chce sprawdzić u źródła. Szwed najpierw zapytał, czy prawdą jest, że Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych zaciągnęło wysokooprocentowane pożyczki. Kolejne pytanie dotyczyło również tej spółki. – Czy zadłużenie PUM za wodę i ścieki w stosunku do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sięga już 600 tys. zł? – pytał. – Czy prawdą jest, że spółka planuje podwyżkę czynszu za mieszkania?

Szwed zaczepił też pozostałe spółki. – Dowiedziałem się, że prezesi spółek komunalnych są zmuszani do płacenia podatków od nieruchomości za rok z góry? – dociekał. Agatę Fisz najbardziej rozjuszyło ostatnie pytanie radnego: – Czy prawdą jest, że władze miasta ukrywają przed mieszkańcami dług w wysokości 40 mln zł?

– Jaki jest sens tych pytań?! Równie dobrze można zapytać radnego Mariusza Kowalczuka, z całym szacunkiem do niego, czy to prawda, że ma włosy do pasa – odpowiadała Agata Fisz.

Fisz wytknęła Szwedowi, że nie zapoznał się z przygotowaną przez urzędników szczegółową informacją o funkcjonowaniu spółek komunalnych za 2017 rok. – Gdyby pan zajrzał do niej, nie zadawałby pan takich pytań – stwierdziła. – PUM i MPGK od dawna mają zawarte porozumienie ratalne i zaległości są spłacane zgodnie z podpisaną ugodą. Spółka nie zaciąga kredytów na niekorzystnych warunkach.

Nieprawdą jest, że zarząd planuje podwyżkę czynszu. Niskie opłaty to jeden z głównych powodów, dla których PUM notuje stratę. Nie chcemy jednak wprowadzać podwyżek, bo wiemy, że mieszkańców nie stać na nie. Spółki komunalne podatki od nieruchomości płacą regularnie w terminie. A co do rzekomego ukrytego długu w wysokości 40 mln zł, to jest jakaś insynuacja. Panie radny, na wyborach świat się nie kończy! – odpowiedziała Szwedowi prezydent Agata Fisz. (s)