Radość spotkania z papieżem Franciszkiem

W Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie uczestniczyło 4,5 tys. młodych osób z archidiecezji lubelskiej. Łącznie wzięło w nich udział około 3 milionów wiernych ze 187 krajów z całego świata.
Światowe Dni Młodzieży 2016 odbyły się w dniach od 26 do 31 lipca. Młodzież z naszej archidiecezji pojechała do Krakowa w różnych turach. Część osób wybrała się już 25 lipca, inni dołączyli w piątek 29, a niektórzy przyjechali na nocne czuwanie i mszę posłania w weekend. Nie ważne jednak, jak długo tam byli, bo większość potwierdza, że to było niesamowite przeżycie.
– ŚDM w Krakowie to pierwsze, na jakich byłam, a więc tak naprawdę nie miałam pojęcia, na co się decyduję. Niesamowita atmosfera zaczęła się już w drodze podczas śpiewów i tańców w pociągu. Uśmiech nie schodził z mojej twarzy, czułam, że bardzo potrzebuję tej radości i chcę więcej – mówi z radością Marysia Siudaj, uczennica II LO w Lublinie. – Panowała tam wspaniała atmosfera, śpiewające autobusy i tramwaje, wiwaty na ulicach, tworzenie sznureczków poprzez łapanie się za plecaki, żeby nie zgubić nikogo z grupy, wspólne przeżywanie upałów, wymiany z ludźmi z obcych krajów i wiele „selfie”!

Józefina Urban, studentka psychologii UMCS, pojechała do Krakowa dużo wcześniej, już 18 lipca, ponieważ pełniła tam funkcję wolontariusza. Tydzień przed ŚDM uczestniczyła w szkoleniach z policją, z udzielania pierwszej pomocy oraz w rekolekcjach z ojcem Szustakiem. – Mieliśmy też różne zadania do wykonania. Moim pierwszym było serwisowanie 12 tysięcy krzeseł w strefie VIP, a potem pomagałam w obsłudze księży, to znaczy wydawałam identyfikatory, organizowałam im miejsce do wypoczynku, żeby mogli napić się kawy – mówi Józefina. – Bardzo podobało mi się to, że przechodząc przez miasto słyszeliśmy rozmowy i modlitwy w różnych językach. Każdy był radosny i z każdym można było porozmawiać. I czuć było ingerencję Opatrzności Bożej w wielu sytuacjach.
Nie bądź kanapowcem!
Wiele osób podkreśla, że najbardziej zapadły im w sercach słowa papieża o kanapie, która daje wygodę, bezpieczeństwo, spokój, ale która jest zarazem wyrazem strachu i bólu.
– Kochani młodzi, nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować”, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad. To bardzo smutne, kiedy przechodzimy przez życie nie pozostawiając śladu. A gdy wybieramy wygodę, myląc szczęście z konsumpcją, wówczas cena, którą płacimy, jest bardzo i to bardzo wysoka: tracimy wolność. To jest cena. Jest wiele osób, którzy nie chcą, żeby młodzi byli wolni. Przeciwnie. Chcą, żeby byli otumanieni, ogłupiali – mówił w sobotę wieczorem na Campusie Misericordiae papież Franciszek. – Przyjaciele, Jezus jest Panem ryzyka, tego wychodzenia zawsze „poza”. Jezus nie jest Panem komfortu, bezpieczeństwa i wygody. Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło, ani nawet o jakich nie pomyślałeś, po drogach, które mogą otworzyć nowe horyzonty, nadających się do zarażania radością, tą radością, która rodzi się z miłości Boga, radością, która pozostawia w twoim sercu każdy gest, każdą postawę miłosierdzia. Pójść na ulice naśladując „szaleństwo” naszego Boga, który uczy nas spotykania Go w głodnym, spragnionym, nagim, chorym, w przyjacielu, który źle skończył, w więźniu, w uchodźcy i w imigrancie, w człowieku bliskim, który jest samotny. Pójść drogami naszego Boga, który zaprasza nas, abyśmy byli aktorami politycznymi, ludźmi myślącymi, animatorami społecznymi. Pobudza nas do myślenia o gospodarce bardziej solidarnej. We wszystkich środowiskach, w jakich jesteście, miłość Boga zachęca nas do niesienia Dobrej Nowiny, czyniąc ze swojego życia dar dla Niego i dla innych. To znaczy do bycia odważnymi i wolnymi.
Tak też odczuwa Marysia: Ze słów papieża najbardziej trafiło do mnie to, by nigdy nie tracić tej radości ducha, jaką mieliśmy właśnie podczas tych dni, czyli by nie odchodzić zbyt wcześnie na emeryturę oraz by nie być kanapowcem, tylko wkładać sportowe buty i żyć!
Kolejnym etapem radosnego świętowania na etapie diecezjalnym, a zarazem podsumowaniem ŚDM i pielgrzymki, będzie Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej w Garbowie od 19 do 21 sierpnia.MG